Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Rusza przebudowa dróg w Czechach i Ogrodzisku. Z dofinansowaniem wojewody

Rusza przebudowa dróg w Czechach i Ogrodzisku. Z dofinansowaniem wojewody

Wójt gminy Zduńska Wola Henryk Staniucha podpisał ze Zbigniewem Rau, wojewodą łódzkim umowę na dofinansowanie zadania „Rozbudowa i przebudowa dróg gminnych Czechy – Ogrodzisko” w wysokości 50 procent jego wartości. Wartość całkowita robót zamyka się kwotą: 5 468. 721,98 zł, a dofinansowanie z Funduszu Dróg Samorządowych wynosi 2 747. 594,00 zł.

W ramach inwestycji na odcinkach przebudowywanej jezdni będzie rozebrana istniejąca konstrukcja i ułożona nowa z kruszywa łamanego oraz dwóch warstw z betonu asfaltowego oraz wykonane zostanie ujednolicenie szerokości jezdni od 5,2 do 5,5 m na odcinku prostym oraz do 6 m na łukach drogi. Wzdłuż przebudowywanych jezdni po prawej stronie zarówno w Ogrodzisku, jak i w Czechach będą wykonane chodniki o szerokości 1,5 – 2 m z kostki betonowej. Ponadto na odcinku pomiędzy wsiami Czechy – Ogrodzisko zostanie wykonana ścieżka pieszo-rowerowa o szerokości 2,5 m. Wykonawcą robót będzie Firma Usługowo-Handlowa MARTOM Mariusz Rubajczyk ze Zduńskiej Woli.

KaMi S

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u