Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Segregacja śmieci po nowemu w gminie Zduńska Wola

Segregacja śmieci po nowemu w gminie Zduńska Wola

smieciremodnisZ początkiem lipca w gminie Zduńska Wola uległy zmianie zasady segregacji odpadów oraz kolory i oznaczenie worków do ich gromadzenia. Wprowadzenie zmian - jak wyjaśnia wójt Henryk Staniucha - było podyktowane wejściem w życie Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 29 grudnia 2016 r. w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów, które ustaliło nowy jednolity dla całego kraju system selektywnego zbierania odpadów.

Od tego miesiąca w gminie mieszkańcy muszą segregować odpady z podziałem na następujące frakcje: tworzywa sztuczne i metale, szkło, papier i tektura, odpady ulegające biodegradacji oraz odpady zmieszane (odpady pozostałe po wysegregowaniu frakcji). Nowością po zmianach jest selektywna zbiórka frakcji BIO oraz oddzielne gromadzenie papieru i tektury, które dotychczas zbierane były razem z tworzywami sztucznymi i metalami. Zmianie uległy również kolory worków do gromadzenia odpadów segregowanych. W związku z późnym rozstrzygnięciem przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów nowe worki obowiązujące od lipca będą dostarczone bezpośrednio do każdej posesji przez firmę Remondis. W lipcu odpady segregowane zostaną odebrane w dotychczas obowiązujących workach, ale już z podziałem według nowych zasad.
Więcej informacji mieszkańcy znajdą w zakładce „Gospodarka odpadami” http://gminazdunskawola.pl/gospodarka-odpadami/zasady-segregacji/

KaMi S

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u