Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Co najmniej stu "kopciuchów" zniknie z mapy grzewczej w Zduńskiej Woli

Co najmniej stu "kopciuchów" zniknie z mapy grzewczej w Zduńskiej Woli

smogzytniaezdTo ważna informacja dla zduńskowolan, który ogrzewają dom lub mieszkanie, a nawet biuro czy zakład pracy piecem węglowym! Taki piec to źródło tak zwanej niskiej emisji, która od jesieni do wczesnej wiosny tworzy w mieście dokuczliwy smog (https://www.siewie.tv/artykuly/aktualnosci/6205-smog-w-zduskiej-woli-sta-si-faktem). Dlatego ci, którzy chcą usunąć stare piece, mają możliwość skorzystania z oferty 5 tys. zł dofinansowania na ekologiczne źródło ciepła.

Program ruszy już niebawem, ale już teraz urzędnicy zachęcają, aby sprawdzić szczegóły tej oferty i przygotować się do inwestycji. Program adresowany jest do mieszkańców Zduńskiej Woli. Wniosek złożyć mogą osoby i podmioty, które dysponują prawem własności, współwłasności lub użytkowania wieczystego do nieruchomości położonej w naszym mieście, w której zainstalowano piec węglowy. Podmioty uprawnione do otrzymania dotacji: osoby fizyczne, wspólnoty mieszkaniowe, przedsiębiorcy, osoby prawne, jednostki sektora finansów publicznych, podmioty niezaliczane do sektora finansów publicznych.
Dotację można przeznaczyć na wymianę starych źródeł ciepła na nowe źródła ciepła w postaci kotłów na biomasę lub gaz płynny. Można ją także wykorzystać na wymianę starych źródeł ciepła na podłączenie do sieci ciepłowniczej lub podłączenie do sieci gazowej, wraz z wymianą kotłów. A te kupowane za dofinansowanie muszę być nowe, spełnić wymagane normy i być dopuszczone do obrotu i użytkownika na terenie Polski. Maksymalna dotacja to 5 tys. zł. Nie może ona stanowić więcej niż 50 procent kosztów inwestycji. I tak na przykład: Jeśli kocioł gazowy kosztuje 11 tys. zł, to 5 tys. zł można wydać z dotacji, a 6 tys. zł trzeba dopłacić. Dotacja stanowi około 45 proc. wartości inwestycji, a więc zgodnie z wymogiem nie przekracza 50 proc.
By ubiegać się o dotację, należy wypełnić wniosek oraz załączniki. Wniosek uproszczono do minimum, by jego wypełnienie nie stanowiło problemu. W Urzędzie Miasta uruchomiony zostanie dyżur pracownika, który odpowie na wszelkie pytania dotyczące tej sprawy. Informację na ten temat podamy wkrótce. Wzór wniosku i załączników dostępny jest pod linkiem –> http://zdunskawola.pl/images/lipiec_2019/wniosek_wzor.pdf
Uchwała w sprawie programu dopłat została przyjęta przez Radę Miasta na nadzwyczajnej sesji w poniedziałek 8 lipca. Zacznie obowiązywać 14 dni od ogłoszenia jej w Dzienniku Urzędowym Województwa Łódzkiego.Urząd Miasta Zduńska Wola szacuje, że przyjmowanie wniosków rozpocznie pod koniec lipca. Wnioski oceniane będą według kolejności zgłoszeń. W budżecie na rok 2019 radni zabezpieczyli na dopłaty pół miliona zł, co oznacza, że dotację otrzyma co najmniej 100 wnioskodawców, dzięki czemu z mapy miasta zniknie 100 ,,kopciuchów". Wnioskodawcy będą musieli zakończyć inwestycję do 20 listopada tego roku.
Osoba lub podmiot, którego wniosek został zaakceptowany, podpisuje z miastem umowę. Następnie dokonuje wymiany pieca i przedkłada ustaloną dokumentację potwierdzającą zrealizowanie inwestycji (m.in. fakturę VAT za zakup nowego kotła czy umowę z dostawcą ciepła). Inwestycję wymiany pieca finansuje wnioskodawca, a miasto zwraca mu przyznaną kwotę dofinansowania. Jak informuje Konrad Pokora, prezydent Zduńskiej Woli samorząd zamierza kontynuować program dopłat również w 2020 r. - I chcemy zabezpieczyć na jego realizację większą kwotę. Kto nie uzyska dofinansowania w tym roku, będzie mógł złożyć ponownie wniosek w roku przyszłym - dodaje prezydent.

Opr. KaMi S
Fot. arch. siewie.tv

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u