Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Czy topola rosnąca przy ulicy Piwnej w Zduńskiej Woli pójdzie pod topór?

Czy topola rosnąca przy ulicy Piwnej w Zduńskiej Woli pójdzie pod topór?

66443729_1304812256332525_3492263613756866560_nOd ubiegłej soboty 6 lipca ważą się losy dorodnej, liczącej kilkadziesiąt lat topoli rosnącej przy ulicy Piwnej w Zduńskiej Woli. Ekipa drogowa, która ma w pobliżu pnia wybudować ścieżkę rowerową, nawet go okorowała w dolnej części i oznaczyła do wycięcia. Ścieżka ta ma być częścią turystycznego szlaku o długości 27 km, wiodącego z Wojsławic do Strońska w ramach projektu współfinansowanego z funduszy unijnych pn "Aktywna Dolina Rzeki Warty".

 

Wiadomość o wycięciu drzewa pojawiła się rankiem na Facebooku. Na miejscu planowanej wycinki przyszło kilkudziesięciu mieszkańców. Doszło nawet do utarczek z robotnikami. Interweniowała policja. Wycinkę wstrzymała starosta zduńskowolska Hanna Iwaniuk. Choć sobota była dla niej dniem wolnym od pracy, ukazał się na FB komunikat w tej sprawie. Wstrzymała także prace na prowadzonej budowie, chociaż ta ma być ukończona do 31 lipca. Mieszkańcy, nie do końca wierzą, że drzewo nie pójdzie pod topór. Jeszcze w sobotę blisko 400 podpisało się pod petycją do Starostwa Powiatowego z apelem o uratowanie drzewa. Podjęto się także spontanicznej akcji Trash Challenge na polance w okolicy drzewa. Do Starostwa wpłynął też wniosek o uznanie topoli za pomnik przyrody.
Czy drzewo uda się ocalić i czy poczynione już na pniu szkody w wyniku okorowania mu nie zaszkodziły ma ocenić dendrolog. O wynikach analizy dendrologicznej i dalszych decyzjach w tej sprawie Hanna Iwaniuk ma poinformować zduńskowolan w piątek 12 lipca. Spotkanie otwarte zaplanowano na godz. 17 w sali Powiatowego Ośrodka Sportowego przy ul. Dolnej 41.

KaMi S

Fot. Patryk Lorenc/FB

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyPolityczny i sentymentalny

Dawno, dawno temu kancelaria Sejmu zorganizowała wycieczkę autokarową dla liderów partii, które stały wysoko w rankingach popularności. Do podstawionego pod gmach Sejmu autokaru dwupokładowego jako pierwsi wsiedli posłowie płci obojga z Samoobrony i zajęli miejsca na piętrze. Na dolnym pokładzie zasiedli posłowie Platformy Obywatelskiej.
Kiedy autokar ruszył, jak to bywa na wycieczkach, wyciągnięto butelki z bajkowymi napojami wszelkiej maści. Po kilkudziesięciu minutach zapanował pełny luz.
Ale działo się tak tylko na dolnym pokładzie. U góry grobowa cisza. Po przejechaniu kilku kilometrów któryś z platformersów postanowił zajrzeć na piętro, aby "zasięgnąć języka". Wchodzi patrzy, a wszyscy siedzą równo jak w samolocie z głowami opartymi o zagłówki.
- Co się dzieje?! - pyta siedzącej najbliżej Renatki B.
- Co? Wy macie kierowcę, a my nie... - wyszeptała drżącym głosem posłanka.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u