Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Ranny... małżeńską obrączką

Ranny... małżeńską obrączką

ambulansDziwny pacjent trafił wczoraj do szpitala w Łasku. Była godzina 16.04, kiedy pojawił się zbolały na izbie przyjęć. Pielęgniarka próbowała mu pomóc, ale niewiele mogła zrobić. Zadzwoniła więc po... straż pożarną.

 

Mężczyzna miał poranioną rękę, a konkretnie serdeczny palec, na którym nosił obrączkę. Chciał ją zdjąć, bo go uwierała. Nie potrafił tego zrobić, choć próbował różnych sposobów. Skończyło się to poważnymi obrażeniami palca i silnym bólem. Strażacy pomogli. Do przecięcia obrączki użyli... małego zestawu hydraulicznego, którym zazwyczaj przecinają pedały samochodów. Akcja trwała dwadzieścia dwie minuty. Opatrzony pacjent wrócił do domu. Z ulgą i z przekonaniem, że węzeł małżeński jest silny i potrafi być groźny.

(KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyGdy mi ciebie zabraknie...

Autobus z wycieczką zbliża się do granicy.
– Piwo! Siku! – po raz któryś z rzędu rozweseleni wycieczkowicze zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już z powrotem zajęli miejsca w autokarze, kierowca pyta głośno:
– Czy kogoś nie brakuje?
Cisza. Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i lekko bełkocząc mówi:
– Kurde, nie ma mojej żony...
– No przecież – mówi ze złością kierowca – przed odjazdem pytałem, czy kogoś wam nie brakuje!
Na to facet:
– Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u