Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Wyszedł z domu 4 sierpnia i ślad po nim zaginął

Wyszedł z domu 4 sierpnia i ślad po nim zaginął

poszukiwanyPolicja poszukuje zaginionego! To 35- letni Andrzej Cłapa, który oddalił się z miejsca pobytu we wsi Biesiec, w gminie Złoczew.

 

7 sierpnia policja została powiadomiona o zaginięciu Andrzeja Cłapy. Według informacji od jego rodziny, mężczyzna wyszedł z domu 4 sierpnia około godziny 12 w nieznanym kierunku. W domu zostawił dokumenty. Od tego czasu nie nawiązał żadnego kontaktu z rodziną.
Wygląd
Wzrost około 165 cm., włosy krótkie, ciemne, szczupłej budowy ciała, bez znaków szczególnych.
Ubiór.
W momencie zaginięcia ubrany był w czarne spodnie dresowe, obuwie typu sportowego koloru granatowego, szary podkoszulek typu t-shirt.
Policja prosi o kontakt wszystkie osoby które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu poszukiwanego. Prosi o kontakt z Komisariatem Policji w Złoczewie pod numerem telefonu 43-820-22-07 lub pod numerem alarmowym 112. W razie konieczności zapewnia anonimowość.

KPP Sieradz

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyPolityczny i sentymentalny

Dawno, dawno temu kancelaria Sejmu zorganizowała wycieczkę autokarową dla liderów partii, które stały wysoko w rankingach popularności. Do podstawionego pod gmach Sejmu autokaru dwupokładowego jako pierwsi wsiedli posłowie płci obojga z Samoobrony i zajęli miejsca na piętrze. Na dolnym pokładzie zasiedli posłowie Platformy Obywatelskiej.
Kiedy autokar ruszył, jak to bywa na wycieczkach, wyciągnięto butelki z bajkowymi napojami wszelkiej maści. Po kilkudziesięciu minutach zapanował pełny luz.
Ale działo się tak tylko na dolnym pokładzie. U góry grobowa cisza. Po przejechaniu kilku kilometrów któryś z platformersów postanowił zajrzeć na piętro, aby "zasięgnąć języka". Wchodzi patrzy, a wszyscy siedzą równo jak w samolocie z głowami opartymi o zagłówki.
- Co się dzieje?! - pyta siedzącej najbliżej Renatki B.
- Co? Wy macie kierowcę, a my nie... - wyszeptała drżącym głosem posłanka.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u