Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Zdemolowany stadion w Warcie. Monitoring policji był nieczynny od roku!

Zdemolowany stadion w Warcie. Monitoring policji był nieczynny od roku!

stadionChciałoby się napisać: To Polska właśnie... W nocy z poniedziałku na wtorek nieznani sprawcy zdemolowali stadion miejski w Warcie. A jeszcze bardziej bulwersujące w tej informacji jest to, że... od roku nieczynny jest monitoring na sąsiadującym ze stadionem budynku Komisariatu Policji w Warcie!

 

Jak informuje na FB Hubert Kamola, były piłkarz, działacz MKS Jutrzenka Warta, ,,...wandale zniszczyli część trybun naszego stadionu. Połamane krzesełka, potłuczone szkło na trybunach i płycie boiska nie sprawiały miłego widoku. Niestety, nie działa od… roku miejski monitoring zamontowany na budynku warckiego komisariatu Policji! Czekamy na reakcję stróżów prawa i naprawienie kamer oraz wymianę zniszczonych krzesełek! Jeśli ktoś chciałby wspomóc klub w tej sprawie, prosimy o kontakt z prezesem klubu, Edwardem Stasiakiem! Od wtorku stadion nie jest już ogólnie dostępny od godziny 20. Po prostu jest zamykany na klucz!''.
Jak dowiedzieliśmy się od prezesa ,,Juve'', Edwarda Stasiaka, policja szuka sprawców, urzędnicy z UMiG w Warcie nowych krzesełek, zaś działacze i kibice ,,Jutrzenki'' liczą, że monitoring zostanie niezwłocznie naprawiony!

lek.

fot: facebook.com/MKS-Jutrzenka-Warta

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyPolityczny i sentymentalny

Dawno, dawno temu kancelaria Sejmu zorganizowała wycieczkę autokarową dla liderów partii, które stały wysoko w rankingach popularności. Do podstawionego pod gmach Sejmu autokaru dwupokładowego jako pierwsi wsiedli posłowie płci obojga z Samoobrony i zajęli miejsca na piętrze. Na dolnym pokładzie zasiedli posłowie Platformy Obywatelskiej.
Kiedy autokar ruszył, jak to bywa na wycieczkach, wyciągnięto butelki z bajkowymi napojami wszelkiej maści. Po kilkudziesięciu minutach zapanował pełny luz.
Ale działo się tak tylko na dolnym pokładzie. U góry grobowa cisza. Po przejechaniu kilku kilometrów któryś z platformersów postanowił zajrzeć na piętro, aby "zasięgnąć języka". Wchodzi patrzy, a wszyscy siedzą równo jak w samolocie z głowami opartymi o zagłówki.
- Co się dzieje?! - pyta siedzącej najbliżej Renatki B.
- Co? Wy macie kierowcę, a my nie... - wyszeptała drżącym głosem posłanka.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u