Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Znęcał się nad swoim psem

Znęcał się nad swoim psem

264-98608Dzięki szybkiej reakcji przypadkowych świadków policjanci zatrzymali 50-latka, który znęcał się nad swoim psem. Jak wynika z informacji KPP w Wieluniu, mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem. Za takie przestępstwo grozi kara nawet do 3 lat więzienia. Policja dziękuje młodym ludziom za wzorową postawę i pomoc w eliminowaniu przypadków przemocy wobec zwierząt.

Godną naśladowania postawą wykazało się sześcioro mieszkańców powiatu wieluńskiego w wieku od 15 do 19 lat. Widząc przemoc powiadomili oni policję. Do zdarzenia doszło 10 września po godz.18 w okolicach placu rekreacyjnego w Wieluniu. Dyżurny wieluńskiej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące znęcania się nad psem. Policjanci wysłuchali relacji świadków. Wynikało z nich, iż mężczyzna zrzucił psa ze skarpy na betonowe podłoże, a następnie przyciskał go z całej siły do swojego ramienia narażając zwierzę na ból i cierpienie. Sprawcą tego czynu był 50-letni mężczyzna. Dzięki właściwej reakcji młodych ludzi zwierzę uniknęło dalszego cierpienia. Mężczyzna został zatrzymany i noc spędził w policyjnym areszcie. Usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem. Przyznał się do zarzucanego mu czynu. Psu nie zagraża już żadne niebezpieczeństwo. Policjanci dziękują młodym mieszkańcom za czujność i obywatelską postawę. Przypominają przy okazji, że zwierzęta również są pod ochroną prawa. Widząc przemoc i brutalność wobec nich należy zareagować. Gdy sami nie możemy pomóc, informujmy o takich przypadkach służby miejskie dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

KPP w Wieluniu

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipy,,Wisienki sobie jem...''

Koń w pełnym galopie ucieka przed stadem wygłodniałych wilków! Co chwilę obraca się za siebie i widzi że wilki są coraz bliżej.
W pewnym momencie zdaje sobie sprawę, że nie zdoła im uciec i że jedynym ratunkiem będzie ucieczka na drzewo.
W ostatniej chwili udaje mu się tam wdrapać. Zdyszany siedzi na gałęzi, a tu - ku jego zdziwieniu - obok siedzi krowa.
Zaskoczony pyta:
-Co ty tutaj robisz?
-Wisienki sobie jem!
-Jak to? Przecież to jest grusza?
- A w słoiczku sobie przyniosłam...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u