Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Jechał wężykiem, miał 1,5 promila, już nie ma prawa jazdy

Jechał wężykiem, miał 1,5 promila, już nie ma prawa jazdy

259-98063Trzech mężczyzn zatrzymało w Wieluniu samochód, którego kierowca był pod wpływem alkoholu. Jechał zygzakiem. Okazało się, że miał w organizmie 1,5 promila alkoholu! Zgodnie z kodeksem karnym za przestępstwo kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.

 

Tak w Radiu Ziemi Wieluńskiej mówiła o tym zdarzeniu Katarzyna Grela, rzeczniczka prasowa KPP w Wieluniu: - Do zdarzenia doszło 16 września, kiedy to dyżurny wieluńskiej komendy otrzymał zgłoszenie o obywatelskim ujęciu nietrzeźwego kierującego. Skierowani na miejsce wieluńscy policjanci zastali trzech mężczyzn w wieku od 30 do 41 lat, którzy przekazali im ujętego nietrzeźwego kierowcę. Jak się okazało, mężczyźni, jadąc swoim samochodem, w Wieluniu na ul. Częstochowskiej, zwrócili uwagę na kierującego oplem, który miał wyraźny problem z zachowaniem prostolinijnego toru jazdy. Ponieważ mieli podejrzenie, że kierowca może znajdować się na tzw. „podwójnym gazie”, wyprzedzili jadącego przed nimi Opla i - wykorzystując moment - zmusili jego kierowcę do zatrzymania się. W trakcie rozmowy wyczuli od kierowcy wyraźną woń alkoholu, dlatego uniemożliwili mu dalszą jazdę, powiadamiając o ujęciu nietrzeźwego kierowcy wieluńską policję. Przybyli na miejsce wieluńscy mundurowi zbadali alkomatem kierowcę, którym był 39-letni mieszkaniec powiatu wieluńskiego. Miał on blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali kierowcy Opla prawo jazdy.

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyGdy mi ciebie zabraknie...

Autobus z wycieczką zbliża się do granicy.
– Piwo! Siku! – po raz któryś z rzędu rozweseleni wycieczkowicze zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już z powrotem zajęli miejsca w autokarze, kierowca pyta głośno:
– Czy kogoś nie brakuje?
Cisza. Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i lekko bełkocząc mówi:
– Kurde, nie ma mojej żony...
– No przecież – mówi ze złością kierowca – przed odjazdem pytałem, czy kogoś wam nie brakuje!
Na to facet:
– Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u