Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Pobity we własnym domu!

Pobity we własnym domu!

policjaAwanturował się z ojcem, pobił jego kolegę, bo ten usiłował zwrócić mu uwagę o niestosownym zachowaniu. Policjanci z KPP w Wieluniu zatrzymali 21- letniego mieszkańca powiatu wieluńskiego, który pobił 56- letniego mężczyznę.

 

W poniedziałek 16 września dyżurny KPP w Wieluniu otrzymał zgłoszenie, że do szpitala trafił pobity mężczyzna. Wysłał więc tam patrol, aby policjanci przyjrzeli się sprawie. Ci w rozmowie z pokrzywdzonym ustalili, że 56 - latek został pobity w nocy w... swoim własnym domu w Gaszynie. Z relacji mężczyzny wynikało, że do jego domu przyszedł syn znajomego, który aktualnie był u niego z wizytą. Młody człowiek był pijany. Nagle zaczął awanturować się ze swoim ojcem. Widząc jego agresję gospodarz zdecydowanie poprosił go o odpowiednie zachowanie Wówczas 36- latek zaatakował go bijąc pięścią w twarz. Tak silnie, że napadnięty przewrócił się. Wtedy agresywny gość kopał go po głowie i tułowiu. Po tej napaści mężczyzna doznał urazu głowy.
Dopiero kilka godzin po zdarzeniu zgłosił się do szpitala i powiadomił o całym zdarzeniu policjantów, którzy jeszcze tego samego dnia zatrzymali podejrzewanego 21- latka. Mężczyzna w chwili zatrzymania był nietrzeźwy i noc spędził w policyjny areszcie. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty dokonania uszkodzenia ciała. Za to przestępstwo grozić mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyPolityczny i sentymentalny

Dawno, dawno temu kancelaria Sejmu zorganizowała wycieczkę autokarową dla liderów partii, które stały wysoko w rankingach popularności. Do podstawionego pod gmach Sejmu autokaru dwupokładowego jako pierwsi wsiedli posłowie płci obojga z Samoobrony i zajęli miejsca na piętrze. Na dolnym pokładzie zasiedli posłowie Platformy Obywatelskiej.
Kiedy autokar ruszył, jak to bywa na wycieczkach, wyciągnięto butelki z bajkowymi napojami wszelkiej maści. Po kilkudziesięciu minutach zapanował pełny luz.
Ale działo się tak tylko na dolnym pokładzie. U góry grobowa cisza. Po przejechaniu kilku kilometrów któryś z platformersów postanowił zajrzeć na piętro, aby "zasięgnąć języka". Wchodzi patrzy, a wszyscy siedzą równo jak w samolocie z głowami opartymi o zagłówki.
- Co się dzieje?! - pyta siedzącej najbliżej Renatki B.
- Co? Wy macie kierowcę, a my nie... - wyszeptała drżącym głosem posłanka.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u