Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Czy dzieciobójczyni z Sieradza była niepoczytalna? Czy wyjaśnią to kolejne badania?

Czy dzieciobójczyni z Sieradza była niepoczytalna? Czy wyjaśnią to kolejne badania?

13wrzesniaBadania psychiatryczne, jakim została poddana 21-letnia Wioletta K. z Sieradza nie wykazały, czy rankiem 13 września tego roku była niepoczytalna. Kobieta pod nieobecność pozostałych domowników udusiła szalikiem swoją 3-letnią córeczkę Nikolę. Do tragedii doszło w jednym z bloków przy ul. Piłsudskiego w Sieradzu.

 

Dzieciobójczyni przebywa obecnie w zakładzie karnym dla kobiet przy ul. Beskidzkiej w Łodzi. Przeszła jednodniowe badania psychiatryczne. Po ich przeprowadzeniu biegli psychiatrzy nie wydali na tej podstawie jednoznacznej opinii co do poczytalności kobiety podejrzanej o zabójstwo córeczki. W ubiegłym tygodniu do Sądu Rejonowego w Sieradzu wpłynęła prośba o wyrażenie zgody na dodatkowe czterotygodniowe badania psychiatryczne dzieciobójczyni. Badania mają się odbyć w szpitalu więziennym przy ulicy Kraszewskiego w Łodzi. Przypomnijmy, że 21-latka przyznała się do winy już podczas pierwszego przesłuchania w sieradzkiej prokuraturze we wrześniu. Opisała także jak to zrobiła. Nie potrafiła jednak podać motywów postępowania. Grozi jej kara pozbawienia wolności od lat 8, a nawet dożywocie. O sprawie pisaliśmy szeroko we wrześniu br.
Więcej na:
http://www.sieradz.policja.gov.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1090&emid=80
http://www.siewie.tv/artykuly/aktualnosci/916-zabila-3-letnia-coreczke
http://www.siewie.tv/artykuly/aktualnosci/921-dzieciobojczyni-uslyszala-zarzut-bojstwa

ED

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyMokra myszka i twardy ptak

Idzie sobie mała, biedna myszka, idzie aż dochodzi do rzeki. Rzeka była duża rzeka z bardzo mocnym prądem, więc myszka się wystraszyła, że nie przepłynie. Obok na krzaku siedział ptak. poproszę ptaka, pomyślała myszka.
- Ja taka mała biedna myszka, a ty taki wielki i silny, proszę złap mnie i przenieś na druga stronę..
- Nie - odpowiedział ptak.
- No proszę...
- Nie!
- No, ale błagam...
- NIE!
Ptak odleciał... Myszka tak się zdenerwował, że zebrała się na odwagę i wskoczyła do wody. Z trudem, ostatkiem sił przepłynęła na drugi brzeg.
Wychodzi cala mokra, zupełnie przemoczona.
A jaki z tego morał? Kiedy "ptak" jest twardy to "myszka" musi być mokra...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u