Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności W Wartkowicach i Wieruszowie od 1 marca opłaty za wywóz śmieci idą ostro w górę!

W Wartkowicach i Wieruszowie od 1 marca opłaty za wywóz śmieci idą ostro w górę!

gacjaOd 1 marca mieszkańcy Wieruszowa i gminy Wartkowice płacić będą za wywóz śmieci więcej niż dotychczas. O ponad 300 procent wzrosła od osoby opłata za śmieci posegregowane w Wieruszowie. Z 7 zł do 23,5 zł! Osoby, które odpadów segregować nie będą obciążone zostaną stawką w wysokości 47 zł miesięcznie! Samorząd zapowiada przy tym kontrole, które pomogą w ustaleniu, czy to, co wieruszowianie zadeklarowali podczas podpisywania umów na wywóz domowych odpadów pokrywa się z tym, co faktycznie trafia do śmietników.

 

Z kolei mieszkańcy z gminy Watkowice muszą się przygotować na opłaty: 25 zł za śmieci posortowane, a 50 zł za tzw. niesort od osoby (więcej na: --> http://www.wartkowice.pl/asp/pl_start.asp?typ=13&sub=0&menu=35&artykul=2727&akcja=artykul). Radni z tej gminy ustalili też stawki dla osób, które na stałe nie mieszkają na terenie gminy, ale posiadają w jej obrębie np. domki letniskowe, czy działki rekreacyjne. Dla nich ustalono 169 złotych opłaty za rok od nieruchomości, na której znajduje się domek letniskowy, lub innej nieruchomości wykorzystywanej na cele rekreacyjno – wypoczynkowe, za odpady selektywnie zbierane. Niezastosowanie się do obowiązku selektywnego zbierania odpadów grozić będzie naliczeniem opłaty podwyższonej tj. 338 zł za rok ( http://www.wartkowice.pl/asp/pl_start.asp?typ=13&sub=0&menu=35&artykul=2728&akcja=artykul).

KaMi S

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyKot to ma GPS

Pewien senator dawno minionej kadencji chciał się pozbyć kota, więc wywiózł go kilka ulic dalej i porzucił. Gdy wrócił do domu, kot już tam był. Następnego dnia wywiózł kota dziesięć ulic dalej. I... po powrocie widzi kota w domu. Wywiózł go jeszcze raz. Krążył ulicami w prawo, w lewo, kluczył i tak aż na drugi koniec miasta. Po kilkunastu minutach dzwoni do domu i pyta żonę:
- Jest kot?
- Ano jest! -odpowiada z przekąsem żona.
- To daj go do telefonu, bo nie mogę trafić do domu...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u