Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności "Za bardzo kocham życie, aby się poddawać! Pomóż mi w walce z rakiem!" Trwa zbiórka na leczenie szadkowianki Agnieszki Piotrowskiej

"Za bardzo kocham życie, aby się poddawać! Pomóż mi w walce z rakiem!" Trwa zbiórka na leczenie szadkowianki Agnieszki Piotrowskiej

piotrowskaszadeksiepomgaNa portalu Fundacji siepomga.pl trwa zbiórka pieniędzy na leczenie dla Agnieszki Piotrowskiej. Kobieta pochodzi z Szadku. Ma 32 lata. Jest absolwentką I Liceum Ogólnokształcącego im. Kazimierza Wielkiego w Zduńskiej Woli. Niemal dwa lata temu, w lipcu 2018 roku, zdiagnozowano u niej nowotwór złośliwy jelita grubego z przerzutami do wątroby.

 

"Natychmiast zostałam skierowana na operację, podczas której zostały wycięte guzy na jelicie. Niestety to dało mi tylko trochę czasu… W czasie operacji okazało się, że zmiany na wątrobie są tak olbrzymie, że nic nie da się z nimi zrobić. Wtedy usłyszałam najgorsze słowa w moim życiu – takie, które oznaczały wyrok śmierci. Leczenie paliatywne i chemioterapia do końca życia… Do końca, czyli przez najbliższe kilka miesięcy, może mniej... Wbrew losowi, i ogromnemu cierpieniu, jakiego doświadczyłam, dzięki ogromnej determinacji, moim bliskim, woli życia i sile walki, nadal żyję. Niestety po kolejnej tomografii w grudniu 2019 roku dowiedziałam się, że jest znaczny progres choroby. Dostałam jeszcze silniejszą chemię z bardzo marnymi rokowaniami. Zrozpaczona zaczęłam szukać innych metod walki z rakiem – takich, które dadzą mi szansę na zahamowanie go, a nawet na wyleczenie. Wysłałam swoje wyniki do kliniki w Niemczech i otrzymałam kwalifikację do leczenia. To dodało mi dodatkowej energii do walki z nowotworem, ale mój zapał skutecznie ostudził kosztorys leczenia. Każdy tydzień pobytu w klinice kosztuje ponad 2 tysiące euro. Przy planowanej półrocznej terapii wychodzi zawrotna kwota. Sytuacja jest tym bardziej dramatyczna, że leczenie powinnam zacząć jak najszybciej, bo każdy dzień oczekiwania zmniejsza moje szanse na wyleczenie…" - pisze chora szadkowianka. Na leczenie w Niemczech potrzeba blisko 148 tys. zł. Do wtorku 19 maja darczyńcy, a było ich od 30 kwietnia ponad 1,8 tys. osób, wpłacili na ten cel 91.835 zł na siepomaga.pl, czyli dopiero niespełna 38,5 procent potrzebnej kwoty. Zbiórka wciąż trwa. Do 12 czerwca. Ale pieniędzy poza wspomnianymi wcześniej na stronie Fundacji potrzeba dużo więcej. Nawet kolejne 158 tys. zł ( https://www.facebook.com/agnieszka.wawrzyniak.5?__tn__=%2CdK-R-R&eid=ARCY1X00ZhSZc4xO7-Z0webAHyV7l1EzVsleMD3xyafLsBYG9WjhqU026rhSt5JQqgR-rjqBuTdUSbpP ).

"Mam raka i, chociaż brzmi to jak koszmarny sen, stoję przed ostatnią szansą na życie. Po wycieńczającym leczeniu w kraju lekarze dawali mi nie więcej niż kilka dni, później tydzień, a później kilka miesięcy życia. Wbrew temu wszystkiemu ja nadal żyję – wbrew cierpieniu i słowom lekarzy. Jeśli jednak będę dalej czekać, w końcu stanie się najgorsze, a ja przecież tak bardzo chcę żyć. Moją ostatnią szansą na powstrzymanie raka jest leczenie w Niemczech, które kosztuje niestety bardzo dużo pieniędzy. Będę walczyć, dopóki starczy mi sił – za bardzo kocham życie. Do tego jednak potrzebuję Twojej pomocy…

Teraz mam tylko jedno jedyna marzenie – pragnę wrócić do normalnego życia, codzienności bez bólu i cierpienia. Choroba pokazała mi, co tak naprawdę w życiu jest ważne, każda drobna radość, uśmiech drugiego człowieka, zielone liście za oknem, wiatr i słońce i wszystkie te małe cuda, które daje nam każdy dzień, a które były dla mnie kiedyś czymś tak zwyczajnym… " - pisze Agnieszka Piotrowska.

Liczy się każda wpłata. Nawet niewielka. Nr konta oraz informacje o zbiórce na: --> https://www.siepomaga.pl/agnieszka-piotrowska?fbclid=IwAR3hct5Pz9kX_Ik7b87-3RBNwS2uwyK6vkO-A-vvWQBVTKKyBYEhWoqWzPE
Agnieszkę wspiera cała rzesza ludzi. Na FB cały czas trwają licytacje, na których można zakupić odzież, książki, grafiki, obrazy, dobrą kawę, ciasta, konsultacje żywieniowe, biżuterię, vouchery na zabiegi kosmetyczne, usługi stomatologiczne, karnety na treningi personalne, kosmetyki, syropy z ziół, czy nawet rejs dla 3 osób z Borkowic Mokrych po Zalewie Sulejowskim. Szczegóły wielu atrakcyjnych propozycji wartych licytacji dla Agnieszki można znaleźć na: --> https://www.facebook.com/search/top/?q=Licytacje%20dla%20Agnieszki%20Piotrowskiej%20(Wawrzyniak)&epa=SEARCH_BOX

KaMi S

Inne propozycje na wsparcie chorej Agnieszki także na: --> https://www.facebook.com/agnieszka.wawrzyniak.5?__tn__=%2CdK-R-R&eid=ARCY1X00ZhSZc4xO7-Z0webAHyV7l1EzVsleMD3xyafLsBYG9WjhqU026rhSt5JQqgR-rjqBuTdUSbpP

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyGdy mi ciebie zabraknie...

Autobus z wycieczką zbliża się do granicy.
– Piwo! Siku! – po raz któryś z rzędu rozweseleni wycieczkowicze zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już z powrotem zajęli miejsca w autokarze, kierowca pyta głośno:
– Czy kogoś nie brakuje?
Cisza. Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i lekko bełkocząc mówi:
– Kurde, nie ma mojej żony...
– No przecież – mówi ze złością kierowca – przed odjazdem pytałem, czy kogoś wam nie brakuje!
Na to facet:
– Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u