Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Zamiast remontować, okradał właścicielkę mieszkania w Sieradzu

Zamiast remontować, okradał właścicielkę mieszkania w Sieradzu

policja236-letni pracownik firmy budowlanej remontujący mieszkanie na terenie Sieradza okradł właścicielkę lokalu. Łupem padły złote i srebrne monety oraz telefon komórkowy. Policjanci odzyskali w lombardach część skradzionego mienia. W czasie zatrzymania mężczyzna miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. W jego odzieży mundurowi znaleźli tak zwaną „dealerkę” z amfetaminą.

 

1 lutego w godzinach południowych 36–letni sieradzanin pracujący w firmie budowlanej wykorzystał nieobecność swoich współpracowników i okradł właścicielkę remontowanego mieszkania. Kiedy na kilka godzin został sam w lokalu, splądrował pomieszczenia. Znalazł kasetki z okolicznościowymi złotymi i srebrnymi monetami. Ukradł ich zawartość oraz telefon komórkowy. Łup sprzedał w miejscowych lombardach za kilka tysięcy złotych. Kiedy w godzinach popołudniowych wróciła właścicielka mieszkania, była zdziwiona nieobecnością ekipy remontowej. Skontaktowała się z jej właścicielem, który był przekonany, że jego pracownik wykonuje zlecone prace. W tym czasie właścicielka mieszkania zorientowała się, że została okradziona. Właściciel firmy zastał wspomnianego pracownika w jego mieszkaniu. O zdarzeniu powiadomił dyżurnego sieradzkiej policji.
Mężczyzna został zatrzymany. Wyczuwalna była od niego silna woń alkoholu. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało obecność ponad 1,5 promila alkoholu w jego organizmie. Ponadto w czasie przeszukania policjanci znaleźli w jego odzieży „dilerkę” z amfetaminą. Zabezpieczyli również kilkaset złotych, które zostały mu ze sprzedaży skradzionych monet. Amator cudzego mienia noc spędził w policyjnym areszcie. Usłyszał zarzut kradzieży oraz posiadania środków odurzających. W rozmowie z policjantami przyznał się zarzucanych czynów. Oświadczył, że skradzione rzeczy sprzedał w lombardach na terenie Sieradza. Jak twierdził, uzyskane pieniądze przeznaczył na spłatę swoich zobowiązań oraz bieżące wydatki. Policjanci we wskazanych miejscach zabezpieczyli złote monety oraz telefon. Jak się okazało, 36–latek był wcześniej notowany przez policję. Teraz grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. (opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyKot to ma GPS

Pewien senator dawno minionej kadencji chciał się pozbyć kota, więc wywiózł go kilka ulic dalej i porzucił. Gdy wrócił do domu, kot już tam był. Następnego dnia wywiózł kota dziesięć ulic dalej. I... po powrocie widzi kota w domu. Wywiózł go jeszcze raz. Krążył ulicami w prawo, w lewo, kluczył i tak aż na drugi koniec miasta. Po kilkunastu minutach dzwoni do domu i pyta żonę:
- Jest kot?
- Ano jest! -odpowiada z przekąsem żona.
- To daj go do telefonu, bo nie mogę trafić do domu...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u