Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Szybko bili, szybko zostali złapani przez policjantów

Szybko bili, szybko zostali złapani przez policjantów

269-128441Zduńskowolscy policjanci zatrzymali dwóch sprawców pobicia. Do przestępstwa doszło w domu mieszkalnym na terenie gminy Zduńska Wola. Młodzi mężczyźni odpowiedzą za pobicie. Grozi im za to kara do 3 lat więzienia.

 

Wieczorem, w niedzielę 4 kwietnia do drzwi jednego z domów w miejscowości Krobanów dobijało się dwóch młodych mężczyzn. Napastnicy wtargnęli do wnętrza, po czym zaczęli bić i kopać znajdujących się w środku trzech mężczyzn. Po pobiciu sprawcy uciekli. Na miejsce przyjechali policjanci oraz zespół ratownictwa medycznego, który udzielił pomocy poszkodowanym. Jeden z poszkodowanych z licznymi obrażeniami trafił do szpitala na obserwację. Znając wygląd sprawców policjanci natychmiast wyruszyli na poszukiwania. Ich uwagę przykuło dwóch mężczyzn, którzy na widok radiowozu zaczęli się nerwowo zachowywać. Ich rysopis pasował do sprawców pobicia. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani. To 20-letni mieszkańcy gminy Zduńska Wola, którzy wcześniej nie wchodzili w konflikt z prawem. Podczas zatrzymania byli nietrzeźwi i noc spędzili w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Obaj usłyszeli zarzuty pobicia oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Prokurator zastosował wobec podejrzanych dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi mężczyznami.

Tekst i foto: KPP w Zduńskiej Woli

269-128440

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyKot to ma GPS

Pewien senator dawno minionej kadencji chciał się pozbyć kota, więc wywiózł go kilka ulic dalej i porzucił. Gdy wrócił do domu, kot już tam był. Następnego dnia wywiózł kota dziesięć ulic dalej. I... po powrocie widzi kota w domu. Wywiózł go jeszcze raz. Krążył ulicami w prawo, w lewo, kluczył i tak aż na drugi koniec miasta. Po kilkunastu minutach dzwoni do domu i pyta żonę:
- Jest kot?
- Ano jest! -odpowiada z przekąsem żona.
- To daj go do telefonu, bo nie mogę trafić do domu...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u