Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Włamywacze do samochodów ciężarowych zatrzymani

Włamywacze do samochodów ciężarowych zatrzymani

259-128415Sieradzcy policjanci, wspierani przez funkcjonariuszy z innych jednostek, rozbili grupę specjalizującą się we włamaniach do samochodów ciężarowych. Sprawcy wpadli w policyjną zasadzkę kiedy jechali ze skradzionym towarem. Zatrzymano pięciu mieszkańców Otwocka w wieku od 30 do 43 lat. Sąd aresztował podejrzanych na trzy miesiące.

 

Pod koniec stycznia sieradzka policja otrzymała zgłoszenie o włamaniu do ciężarówki Man, zaparkowanej na parkingu przy drodze ekspresowej S8. Wykorzystując sen kierowcy sprawcy przecięli plandekę części ładunkowej, skąd skradli kilkaset kartonów ze sprzętem elektronicznym. Łączną wartość skradzionego mienia pokrzywdzony oszacował na ponad pół miliona złotych. Do połowy marca na tym samym parkingu doszło do kolejnych zdarzeń, w których sposób działania sprawców był podobny.
Rozwiązaniem tej sprawy zajęli się funkcjonariusz KPP w Sieradzu. Policjanci prowadzili intensywne czynności, sprawdzając każdy trop i zabezpieczając wszystkie pojawiające się dowody. Działania te były koordynowane przez funkcjonariuszy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Analizując zebrany w sprawie materiał okazało się, że do podobnych włamań doszło również na terenie podległym innym komendom garnizonu łódzkiego. Do rozpracowania szajki włamywaczy włączeni zostali policjanci z komend powiatowych w Brzezinach, Łasku, Łowiczu, Skierniewicach, Zduńskiej Woli i Zgierzu. Dzięki wspólnym działaniom, funkcjonariusze wpadli na trop grupy przestępczej dokonującej włamań do tirów na parkingach przy autostradach w województwie łódzkim, mazowieckim i wielkopolskim. Weryfikując zebrane informacje i analizując sposób działania sprawców, policjanci wytypowani kilku mieszkańców Otwocka, którzy mogli mieć związek z przestępczym procederem. Żmudna praca zakończyła się sukcesem. Sprawcy wpadli w policyjną zasadzkę w nocy 31 marca. Kilkunastu policjantów wspieranych przez funkcjonariuszy Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Łodzi, zatrzymali na terenie Warszawy samochód osobowy, którym podróżowali czterej mężczyźni w wieku od 30 do 43 lat oraz busa, którym kierował 30-letni mężczyzna. Wszyscy to typowani przez policjantów mieszkańcy Otwocka.
Parę godzin wcześniej mężczyźni ci włamali się do tira na parkingu przy autostradzie A2 w powiecie zgierskim. Sprawcy, którzy przyjechali samochodem osobowym, przecięli plandekę ciężarówki. Po kilku minutach pojawił się tam bus, na który włamywacze przeładowali skradzione z tira zestawy mebli ogrodowych. Następnie oba pojazdy odjechały do Warszawy, gdzie zostały zatrzymane przez policjantów. W busie znajdowały się skradzione wcześniej meble ogrodowe o wartości kilkunastu tysięcy złotych, które zostały zabezpieczone przez policjantów. W samochodach sprawców funkcjonariusze zabezpieczyli także noże z zapasowymi ostrzami, nożyce do cięcia metalu, wiertarkę, telefony komórkowe, rękawiczki oraz komplet tablic rejestracyjnych. Zatrzymani mężczyźni trafili do policyjnego aresztu. Wszyscy usłyszeli prokuratorskie zarzuty kradzieży z włamaniem oraz usiłowania włamań do samochodów ciężarowych na parkingach w powiecie sieradzkim i zgierskim. Za takie przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Na wniosek Prokuratora Rejonowego w Sieradzu, sąd zastosował wobec wszystkich podejrzanych trzymiesięczny areszt. Mężczyźni byli w przeszłości notowani przez policję. Sprawa jest rozwojowa i niewykluczone, że podejrzani odpowiedzą również za inne włamania na terenie kilku województw.

Tekst i foto: KPP w Sieradzu

259-128420

259-128422

259-128425

259-128419

259-128424

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyKot to ma GPS

Pewien senator dawno minionej kadencji chciał się pozbyć kota, więc wywiózł go kilka ulic dalej i porzucił. Gdy wrócił do domu, kot już tam był. Następnego dnia wywiózł kota dziesięć ulic dalej. I... po powrocie widzi kota w domu. Wywiózł go jeszcze raz. Krążył ulicami w prawo, w lewo, kluczył i tak aż na drugi koniec miasta. Po kilkunastu minutach dzwoni do domu i pyta żonę:
- Jest kot?
- Ano jest! -odpowiada z przekąsem żona.
- To daj go do telefonu, bo nie mogę trafić do domu...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u