Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności W pożarze domu w gminie Galewice zginęły dwie osoby

W pożarze domu w gminie Galewice zginęły dwie osoby

strazDwie osoby zginęły w pożarze domu, który wybuchł wczoraj w gminie Galewice, w powiecie wieruszowskim. Jak informuje Radio Ziemi Wieluńskiej, w pożarze zginęli mieszkańcy w wieku 73 i 77 lat. Dwoje trzydziestolatków trafiło do szpitala.

 

Tak w RZW mówił o tej tragedii w Dariusz Górecki, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Wieruszowie: - Wczoraj w godzinach popołudniowych zostaliśmy poinformowani o pożarze w budynku mieszkalnym, jednorodzinnym w miejscowości Okoń, w gminie Galewice. Na miejsce zadysponowano osiem zastępów straży pożarnej. Po dotarciu na miejsce okazało się, że ogniem jest objęty cały budynek. Z informacji, które otrzymaliśmy na miejscu od osób, które się tam znajdowały, wynikało, że wewnątrz palącego się budynku znajdują się jeszcze dwie osoby. Dwie inne, bardzo poparzone osoby same opuściły budynek przed przybyciem służb. W wyniku akcji gaśniczej, naszych działań, udało się wydostać z budynku dwie osoby, niestety osoby te już nie żyły. Pozostałe dwie ranne osoby zostały przetransportowane Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Jeśli chodzi o przyczynę, to na miejscu był biegły z zakresu pożarnictwa. Będzie ona znana w późniejszym terminie. Strażacy nie wykluczają, że przyczyną pożaru był wybuch ulatniającego się gazu.

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyKot to ma GPS

Pewien senator dawno minionej kadencji chciał się pozbyć kota, więc wywiózł go kilka ulic dalej i porzucił. Gdy wrócił do domu, kot już tam był. Następnego dnia wywiózł kota dziesięć ulic dalej. I... po powrocie widzi kota w domu. Wywiózł go jeszcze raz. Krążył ulicami w prawo, w lewo, kluczył i tak aż na drugi koniec miasta. Po kilkunastu minutach dzwoni do domu i pyta żonę:
- Jest kot?
- Ano jest! -odpowiada z przekąsem żona.
- To daj go do telefonu, bo nie mogę trafić do domu...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u