Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Najpierw pili, potem bili

Najpierw pili, potem bili

265-128456Wieruszowscy policjanci zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o pobicie w domu jednorodzinnym, w gminie Bolesławiec. Mężczyźni usłyszeli już zarzuty. Za takie przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Wobec podejrzanych prokurator zastosował dozór policyjny.

 

Do zdarzenia doszło 4 kwietnia przed godziną 21 w jednym z domów jednorodzinnych we wsi Żdżary. Wówczas 38–letni mieszkaniec sąsiedniej posesji stanął w obronie swojej znajomej, która uczestniczyła w awanturze z jednym z mieszkańców powiatu wieruszowskiego, który po tym incydencie uciekł z terenu tej posesji. Kiedy kobieta wraz z swoimi znajomymi pojechała do lekarza, awanturnik w towarzystwie dwóch innych mężczyzn powrócił do domu 38–latka. Napastnicy wtargnęli do wnętrza, po czym zaczęli bić i kopać mężczyznę. Wybili też szybę w drzwiach jego domu i uciekli. Powiadomieni o zdarzeniu policjanci pojechali na miejsce zdarzenia. Poinformowali zespół ratownictwa medycznego, który udzielił pomocy poszkodowanemu. Ranny mężczyzna trafił do szpitala. Sprawna interwencja policjantów pozwoliła na szybkie namierzenie agresorów. Już po kilkunastu minutach w miejscu ich zamieszkania funkcjonariusze zatrzymali dwóch braci, mieszkańców powiatu wieruszowskiego w wieku 25 i 28 lat podejrzewanych o pobicie. Starszy w chwili zatrzymania był pijany. Policyjny alkomat wskazał w jego organizmie prawie 1,5 promila alkoholu. Szybko wyruszyli też na poszukiwania trzeciego oprawcy. Nazajutrz, w godzinach porannych policjanci zatrzymali mężczyznę. Okazał się nim 33–letni brat awanturników.
6 kwietnia podejrzani usłyszeli zarzuty pobicia i uszkodzenia mienia. Prokurator zastosował wobec nich dozór policji oraz zakaz kontaktowania z pokrzywdzonym. Policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają dokładne okoliczności tego zdarzenia.

Asp. sztab. Damian Pawlak
Rzecznik prasowy KPP w Wieruszowie

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyKot to ma GPS

Pewien senator dawno minionej kadencji chciał się pozbyć kota, więc wywiózł go kilka ulic dalej i porzucił. Gdy wrócił do domu, kot już tam był. Następnego dnia wywiózł kota dziesięć ulic dalej. I... po powrocie widzi kota w domu. Wywiózł go jeszcze raz. Krążył ulicami w prawo, w lewo, kluczył i tak aż na drugi koniec miasta. Po kilkunastu minutach dzwoni do domu i pyta żonę:
- Jest kot?
- Ano jest! -odpowiada z przekąsem żona.
- To daj go do telefonu, bo nie mogę trafić do domu...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u