Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Umarzali zaległe składki w zduńskowolskim ZUS? Śledztwo wciąż trwa

Umarzali zaległe składki w zduńskowolskim ZUS? Śledztwo wciąż trwa

zusOd połowy lutego 2012 roku trwa drobiazgowe śledztwo w sprawie nieprawidłowości, które wykryto w zduńskowolskim Oddziale Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Stało się to po tym, jak sygnały o przekrętach trafiły do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Funkcjonariusze CBA zrobili niespodziewany nalot na ZUS II Oddział w Łodzi z siedzibą w Zduńskiej Woli. To był szok dla pracowników! Blady strach padł też na płatników składek. Na co najmniej stu! Teraz tą sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Sieradzu.

Ubiegłoroczna kontrola funkcjonariuszy CBA objęła sprawdzanie dokumentacji ZUS z lat 2005-2010. Dotyczyła m.in. procedury podejmowania i realizacji decyzji w zakresie umarzania należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne wybranych płatników. Do tej pory przesłuchano ponad stu świadków. To osoby, które nie płaciły w określonym czasie składek z tytułu ubezpieczenia społecznego, jak też w stosunku do których przedawniły się roszczenia. Szczegółowo analizowana jest dokumentacja ubezpieczyciela związana z umorzeniami. Kontrolowane są również podejmowane przez II oddział ZUS czynności egzekucyjne w zakresie należności wybranych płatników wobec ZUS oraz prawidłowości zawierania, realizacji i rozliczania wybranych umów cywilnoprawnych. Przesłuchiwani są także pracownicy placówki w Zduńskiej Woli. Straty z tytułu umorzeń szacowane są wstępnie na około 5 mln złotych, a zgromadzony materiał dowodowy liczy już blisko 150 tomów. Sprawę planowano zakończyć do końca ubiegłego roku, ale wszystko wskazuje na to, że nie zakończy się ona nie wcześniej niż na przełomie maja - czerwca tego roku.
Kontrola CBA i obecne śledztwo mają związek z zarzutami stawianymi przez szczecińską prokuraturę byłemu dyrektorowi zduńskowolskiego oddziału ZUS Władysławowi S. W kwietniu 2011 roku tamtejsza prokuratura informowała, że był on wśród innych trzech osób, którym przedstawiono zarzuty związane z korupcyjną aferą w ZUS. Usłyszał już dwa zarzuty dotyczące wręczenia korzyści majątkowych oraz zarzut przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i działania na szkodę ZUS. Władysław S. nie jest już dyrektorem ZUS w Zduńskiej Woli. Prokuratura Okręgowa w Szczecinie prowadzi od czerwca 2008 r. śledztwo dotyczące korupcji w ZUS. W tej sprawie jest 15 podejrzanych, w tym ówcześny prezes ZUS Sylwester R. oraz dyrektorzy kilku oddziałów ZUS w kraju, w tym Władysław S. z Sieradza. Prokuratura postawiła podejrzanym po kilkanaście zarzutów, dotyczących łapownictwa i czerpania korzyści majątkowych w związku z pełnioną funkcją.
To nie jedyna afera związana z oddziałem ZUS w Zduńskiej Woli. Dziesięć lat temu wykryto tam aferę łapówkarską na ogólnopolską skalę. Wówczas zamieszani w nią byli lekarze orzcznicy. W oddziale Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Zduńskiej Woli i w tamtejszych placówkach służby zdrowia funkcjonował zwyczajny gang. Przestępcza grupa sprzedawała renty. Gang działał od 1997 r. i stopniowo rozszerzał swoje wpływy na sąsiednie województwa. Przestępcami okazali się zarówno lekarze specjaliści (m.in. Andrzej O., Lilianna S., Ryszard S.), lekarze orzecznicy (m.in. główny orzecznik oddziału Dariusz Z.), pracownicy ZUS (m.in. Janina K., Ewa Ś. i Ewa F.), a także pośrednicy (m.in. ówczesny wicestarosta powiatu). Zainteresowani kupnem renty zgłaszali się do pośrednika, a on kierował ich do "swojego" lekarza. Lekarz wypisywał druk N-9, w którym stwierdzał choroby uniemożliwiające pracę. Dokument ten dostawał "swój" pracownik ZUS, który za 100-200 zł łapówki nadawał bieg sprawie. Sfałszowana dokumentacja trafiała następnie do "swojego" orzecznika, który wydawał pozytywną decyzję o przyznaniu świadczenia. Potem pracownicy ZUS "prostowali" część dokumentów w firmowym systemie komputerowym Emirat. Za załatwienie renty klient płacił od 500 zł do 6 tys. zł. Wszyscy oskarażeni w tej korupcyjnej sprawie usłyszeli wówzas zarzuty.

 

ED

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipySynku, jak mogłeś...

Matka strasznie beszta syna, który wybrał się do klubu ze striptizem.
- Jak mogłeś! To straszne, to obrzydliwe! Pewnie widziałeś tam rzeczy, których nie powinieneś zobaczyć!
- Tak. - odpowiada syn - Widziałem tam ojca!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u