Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Szybka decyzja policjanta uratowała chorego chłopczyka

Szybka decyzja policjanta uratowała chorego chłopczyka

pomockppwielunSłużba w Policji bywa nieprzewidywalna i często wymaga podejmowania szybkich i stanowczych decyzji. Przekonał się o tym po raz kolejny policjant „drogówki” wieluńskiej komendy. Bez chwili wahania zdecydował o eskorcie auta, którym podróżowało potrzebujące pomocy roczne dziecko. Dzięki szybkiej reakcji policjanta chłopiec trafił do szpitala.

 

Działo się to 14 września. Starszy aspirant Sławomir Hanka pełnił służbę na terenie Wielunia. W trakcie patrolowania ulicy Warszawskiej podjechało do niego BMW, którym podróżowało małżeństwo z rocznym synkiem. Zaniepokojeni rodzice poprosili o pomoc w szybkim dowiezieniu chorego do szpitala do szpitala. Chłopczyk wcześniej uległ w domu nieszczęśliwemu wypadkowi, przewrócił się i uderzył w głowę. Dziecko wymiotowało i traciło przytomność. Policjant bez chwili wahania podjął decyzję o eskorcie. Po przekazaniu informacji oficerowi dyżurnemu wieluńskiej komendy, od razu włączył sygnały dźwiękowe i świetlne, po czym wspólnie ruszyli w stronę wieluńskiego szpitala.
Dzięki błyskawicznej akcji rodzina szybko i bezpiecznie dotarła do placówki medycznej, gdzie dziecko przekazano pod opiekę specjalistów. To nie pierwsza taka eskorta dla starszego aspiranta Sławomira Hanki. 14 maja 2021 roku również prowadził pilotaż samochodu, którym podróżowała rodząca kobieta.

Katarzyna Grela
Rzecznik Prasowy KPP w Wieluniu

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipy

 

 

 

 

 

 

 

"Dobranoc, przystojniaku!"

Pewien facet chciał przenocować w hotelu, ale wszystkie pokoje były zajęte.
- Może ma pan jednak jakiś wolny pokój, albo chociaż jakieś łóżko? Mogę spać gdziekolwiek - poprosił recepcjonistę.
- No cóż, mam dwuosobowy pokój w którym mieszka tylko jeden facet i prawdopodobnie byłby zadowolony ze współlokatora, bo to obniżyłoby mu koszty. Ale prawdę mówiąc, on chrapie tak głośno, że skarżą się na niego nawet lokatorzy z sąsiednich pokoi, tak więc nie wiem, czy będzie pan zainteresowany.
- Nie ma sprawy, wezmę ten pokój.
Następnego ranka recepcjonista pyta faceta:
- Jak się panu spało?
- Lepiej niż kiedykolwiek.
- A co z chrapaniem, nie przeszkadzało panu?
- Nie, natychmiast go uciszyłem.
- W jaki sposób?
- Już leżał w łóżku, kiedy wszedłem do pokoju. Przechodząc pocałowałem go w policzek i powiedziałem "Dobranoc, przystojniaku!", a on obserwując mnie, nie zmrużył oka przez całą noc!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u