Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Policjant zawsze policjantem jest!

Policjant zawsze policjantem jest!

259-141645Policjantem jest się także po służbie. Udowodnił to sierż. sztab. Michał Balcerzak z sieradzkiej drogówki. Po służbie zatrzymał 34-letniego mieszkańca powiatu sieradzkiego, który bez uprawnień do kierowania jechał osobowym Oplem mając prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie. Kilka godzin wcześniej mężczyzna spowodował kolizję i oddalił się z miejsca zdarzenia. Skuteczna interwencja funkcjonariusza być może zapobiegła tragedii.

 

10 stycznia po godzinie 16.30 dyżurny sieradzkiej policji został powiadomiony o kolizji na ulicy Wolskiej. Sprawca zdarzenia, który był pod działaniem alkoholu, odjechał z miejsca. Skierowani na miejsce policjanci zastali 41-letniego kierowcę dostawczego Peugeota. Z jego relacji wynikało, że kiedy jechał ulicą Wolską, w jego samochód uderzył kierowca Opla. Twierdził, że w czasie rozmowy z kierującym Oplem wyraźnie czuł od niego alkohol. Wspólnie z nim podróżowali kobieta i mężczyzna. Kierowca Opla próbował nakłonić 41-latka, aby nie wzywał policji. Ten jednak nie dał się przekonać i zadzwonił na numer alarmowy. Widząc to, kierowca Opla odjechał przed przyjazdem mundurowych. Na miejscu pozostał natomiast pasażer pojazdu. Okazało się, że był to ojciec kierowcy Opla. Policjanci zbadali jego stan trzeźwości. Badanie wskazało u niego ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze ustalili numery rejestracyjne oraz dane kierującego Oplem.
Po godzinie 19.30, policjant sieradzkiej drogówki sierż. sztab. Michał Balcerzak, po zakończonej tego dnia służbie jechał ulica Wolską. W pewnej chwili zauważył jadącego z naprzeciwka osobowego Opla. Wiedząc o zaistniałej wcześniej kolizji, rozpoznał, że jest to poszukiwany samochód. Szybko zawrócił i pojechał za nim. Kierowca Opla jechał bardzo powoli tak zwanym „wężykiem”, co chwila zjeżdżając na pobocze. Funkcjonariusz w bezpieczny sposób zatrzymał swój samochód i pobiegł w kierunku opla. Dał kierowcy sygnały do zatrzymania, a chwilę później wyjął mu kluczyki ze stacyjki, uniemożliwiając dalszą jazdę. O całym zdarzeniu poinformował dyżurnego policji. Po chwili na miejsce przyjechał patrol ruchu drogowego, który przejął dalsze czynności. Policjanci ustalili, że Oplem kierował 34-letni mieszkaniec powiatu sieradzkiego. Pasażerką samochodu była jego znajoma. Okazało się, że kierowca nie posiada uprawnień do kierowania. Badanie stanu trzeźwości wykazało u niego prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie. Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów na minimum 3 lata. Obligatoryjne zasądzane jest również od sprawców świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Za spowodowanie kolizji w stanie nietrzeźwości i kierowanie bez uprawnień wobec 34-latka zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu. Za popełnione wykroczenia grozi grzywna nawet do 30.000 złotych.
Gratulujemy sierż. sztab. Michałowi Balcerzakowi czujności i godnej naśladowania postawy. Być może jego interwencja uratowała czyjeś życie. Pamiętajmy, że nietrzeźwi kierowcy stanowią zagrożenie nie tylko dla siebie ale i dla innych uczestników ruchu drogowego. Cały czas apelujemy o rozsądek za kierownicą!

asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka
Rzecznik Prasowy KPP w Sieradzu

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj



Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRóżne mogą być prezenty dla nauczycieli

Jeszcze nie tak dawno powszechnym zwyczajem w polskich szkołach było dawanie prezentom wychowawcom klas. Tak też było w klasie IIIB w Szkole Podstawowej w Brzęczyszczykowicach.
Zosia, której mama ma kwiaciarnię, przyniosła pudło. - Zosiu, tam na pewno są kwiaty - mówi wychowawczyni.
- Oj, skąd pani wie...
Kolejnym darczyńcą był Marcinek, którego tata był cukiernikiem.
- W tym pięknym pudełku na pewno są smakowite ciasteczka? - zapytała nauczycielka.
- Tak, zgadła pani - odpowiedział Marcinek. Następny w kolejce z prezentem był Stasio, którego tatuś prowadził ekskluzywny sklep alkoholowy.
- Oj, z tego pudełka coś przecieka - powiedziała pani i polizała ciecz.
- To na pewno wino? - Nie odpowiedział Stasio. Więc pani polizała jeszcze raz mówiąc:
- Że też nie poznałam, to koniak?
- Nie odpowiedział Staś - świnka morska...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u