Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności To miało być jego okno na świat

To miało być jego okno na świat

wtcJan miałby dziś 47 lat....
10 lat temu, podczas ataków terrorystycznych na dwie weże World Trade Center w Nowym Yorku pośród blisko 3 tysięcy ofiar byli też Polacy. Jedną z sześciu z nich był pochodzący ze Zduńskiej Woli Jan Maciejewski. Mieszkał w Nowym Yorku od 11 lat. Pracował jako kelner na 107. piętrze WTC. W restauracji o śwatowej marce, odwiedzanej w ciągu doby nawet i przez tysiąc klientów. Restauracja nosiła nazwę "Windows on the World" (Okno na świat). Jej klienci cenili nie tylko piękny wido na Manhattan, ale także miłą obsługę.

Tego wtorkowego ranka, w przepiękny wrześniowy, ciepły dzień przed godz.9 na 107. piętrze niewielu jeszcze było chętnych na śniadanie.... Inni kelnerzy-koledzy Janka zostali oddelegowani do obsługi konferencji jednej z amerykańskich korporacji. Jan pozostał w restauracji.... Na zawsze.....

Jan Maciejewski pojechał do USA, jak wielu innych Polaków, by polepszyć swój los...Zginął pod gruzami WTC.. Teraz miałby 47 lat....


Ewa Dobrowolska
Korespondent siewie.tv ze Zduńskiej Woli
fot. onet.pl

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u