Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Dni dyrektora policzone?

Dni dyrektora policzone?

dnidyrektoraWiele wskazuje na to,że obecny drektor Muzeum Historii Miasta Zduńska Wola, Jerzy Chrzanowski nie będzie szefem tej placówki do emerytury. Piotr Niedźwiecki, prezydent miasta zapowiedział zmiany w muzeum.

Czy powodem takiej decyzji są wyniki kontroli prowadzonej od lutego w muzeum? Niedźwiecki nie odpowieda na to pytanie wprost. Twierdzi nawet, że nie zna jeszcze wyników końcowych kontroli prowadzonej przez miejskich urzędników. Zaznacza jednak, że zakończyła się sporządzeniem kilkusetstronicowego protokołu, w którym zawarto wiele uwag dotyczących sposobów zarządzania placówką, a przede wszystkim jej zbiorami.

- Bardzo nam zależy na tym, żeby muzeum miasta stanowiło wzorzec dobrego zorganizowania. Chciałbym podkreślić, że niezmiernie cenię sobie osobę pana Chrzanowskiego, animatora tego muzeum. Niemniej jednak myślę, że trzeba poddać się pewnej weryfikacji, stąd też zleciliśmy kontrolę w muzuem. Przez wiele, wiele lat zewnętrznej kontroli, która zdefiniowałaby stan posiadania, staranność po stronie ewidencjonowania wszelkiego rodzaju zabytków, darów, depozytów w muzeum nie było - podkreśla prezydent. - Nie dotarła do mnie jeszcze ta analiza. Widziałem tylko stertę załączników. Dobrze jest, żeby raz na pięć lat zweryfikować się, popatrzeć na swoje osiągnięcia, dokonania, a być może poszukać sposobów na lepsze zorganizowanie. Myślę, że konkurs, jeśli go ogłosimy będzie okazją na autorefleksję ze strony pana Jerzego Chrzanowskiego, bo zależy nam na uporządkowaniu muzeum. Płynęły z różnych stron, różne opinie. Chcemy je przeciąć. Znamy pana Jerzego i takie jego romantyczne prowadzenie muzeum, ale być może pojawią się inne koncepcje, inne sposoby, inna filozofia patrzenia na to miejsce - dodaje Niedźwiecki.

Prezydent nie ukrywa, że zależy mu podczas planowanych zmian na pobudzeniu do życia Muzeum Domu Urodzin Św. Maksymiliana. W jego wizji właśnie dyrektor muzeum mógłby być osobą, która także ożywi i tę placówkę, i nawiąże współpracę z parafią p.w. WNM, która na razie zarządza obiektem.

- Chciałbym, aby tam pojawił się pracownik, być może urzędu miasta, być może właśnie oddelegowany przez dyrektora muzeum - przedstawia swoją wizję P.Niedźwiecki. - A zatem czas najwyższy, aby formułę konkursową zastosować. Źle by było, gdyby muzeum w Zduńskiej Woli było dożywociem, a jeżeli ma już być, to niech będzie zweryfikowane również świeżym spojrzeniem pana Jerzego Chrzanowskiego, który również może stanąć do konkursu. Plany Niedźwieckiego mają w Zduńskiej Woli tyluż samo zwolenników, co przeciwników.

- To muzeum bez pana Jurka będzie kolejnym zbiurokratyzowanym obiektem w mieście - uważa Ryszard Krawczyk. - Widać, że ma ktoś chrapkę na dyrektorski stołek. Może to któryś z kontrolujących? - zastanawia się Ryszard krawczyk, mieszkaniec Zduńskiej Woli.

- Jak Jurka tam nie będzie, zabiorę wszystkie dary, jakie moja rodzina przez ostatnie dwie dekady podarowała placówce - zapowiada pani Maria. - Bo nie ufam, że zostaną właściwie wykorzystane.

- Niech dopłynie świeża krew do muzeum. Może to i dobrze? Na innych stołkach wciąż się zmieniają ludzie, a tu wciąż ten sam człowiek. Tylko, czy przyjdzie lepszy? - zastanawia się Franciszek Klimaczak.

Jerzy Chrzanowski nie chce komentować planów prezydenta, choć ten ostatni zapewnia, że obecnego dyrektora nie spotka krzywda. Przypomnijmy, że MHM Zduńska Wola powołane zostało w 1993 roku. Wcześniej, od 1990 roku, w obecnej siedzibie Straży Miejskiej działała izba muzealna. Od początków przy zbieraniu eksponatów i kierowaniu muzeum nie sposób pominąć nazwisko Jerzego Chrzanowskiego. On też pomagał, wykorzystując swoje wieloletnie doświadczenie przy tworzeniu Muzeum Księży Orionistów w Zduńskiej Woli.


Ewa Dobrowolska

korespondent siewie.tv ze Zduńskiej Woli

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyJakoś to załatwimy...

Taksówkarz wiezie ładną kobietę. Kiedy dojechali na miejsce okazuje się, że ta nie ma pieniędzy na opłacenie kursu. Taksówkarz na to: - Niech się pani nie martwi, jakoś to załatwimy...

Po czym zawraca auto, jedzie za miasto na sporą, zieloną łączkę. Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawie.

- Ależ proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze! Proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża, którego bardzo kocham... - mówi kobieta prawie płacząc.

- A ja mam czterdzieści królików, więc rwij trawę i nie dyskutuj! - odpowiada taksówkarz.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u