Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Odszedł jeden z ostatnich kolarzy z I Wyścigu Pokoju! Od ponad pół wieku związany był z Suchoczasami

Odszedł jeden z ostatnich kolarzy z I Wyścigu Pokoju! Od ponad pół wieku związany był z Suchoczasami

ner_3326-300x163Kolejna smutna informacja obiegła świat sportu. 29 kwietnia zmarł Henryk Czyż, były kolarz ŁKS Łódź, który w czasach swojej kariery zanotował wiele sukcesów. Pochowano go w środę, 30 kwietnia na łódzkiej Manii. Miał 92 lat, a od wielu lat, choć związał się z Łodzią, wiosną i latem mieszkał w podzduńskowolskich Suchoczasach.

 

Przed paru laty miałam okazję poznać pana Henryka. Przedstawił nas sołtys Suchoczasów, Jan Tobiasz. Byłam pod wrażeniem emerytowanego kolarza, który o kuluarach legendarnego po II wojnie światowej Wyścigu Pokoju mógł opowiadać godzinami. Startował w I edycji WP! Był wielokrotnym reprezentantem Polski. Potem na stałe mieszkał w Łodzi. Już jako emeryt wypoczywał w Suchoczasach. Ulubionym zajęciem byłego kolarza była hodowla niewielkiego stada kur. W Suchoczasach przechowywał też wszystkie swoje trofea sportowe z najlepszych czasów na szosie! Jak mówił wówczas, to taka jego odskocznia, kolarza niespełnionego w czasach PRL-u, sportowca w pewnym momencie wręcz wykluczonego z kadry. Bardzo to wtedy przeżywał... Ale był też - jak mówi sołtys Jan Tobiasz - bardzo charakterny, nie poddawał się końca.

- Ludzie z Wilna są mocni duchem i ciałem - mawiał Henryk Czyż. Na wniosek sołtysa Jana Tobiasza prezydent Aleksander Kwaśniewski uhonorował dyplomem sportowca zasłużonego dla polskiego kolarstwa. m. - Na uroczystość pogrzebową przybyli reprezentanci ŁKS, władz Łodzi, kibice kolarstwa. Na grobie Henryka Czyża przedstawiciele klubu postawili klubowy proporzec. - wspomina Jan Tobiasz.

- Henio lubił porządek. Denerwował go nieład, biurokracja. Był człowiekiem z charakterem. Ta własna moc, własny napęd powodował, że przed prawie 60. laty dzielnie się spisał w I Wyścigu Pokoju. On chłopak z Wilna, po przejściach, po wysyłce na Syberię, z której cudem uciekł! O nim można by nakręcić film! Pokazał jako początkujący, czyli jako o sobie mówił "świeżynka", że można przełamać własne słabości, nawet będąc początkującym kolarzem - dodaje Jan tobiasz. Urodzony 8 marca 1923 r. w Wilnie Henryk Czyż początkowo reprezentował barwy ŁKS, a od 1949 roku - Gwardii Warszawa. Był uczestnikiem pierwszego Wyścigu Pokoju w 1948 roku. Zawodów wprawdzie nie ukończył, ale rok później zajął 25. miejsce. Największe sukcesy Czyża to przełajowe mistrzostwo Polski w 1948, wicemistrzostwo Polski w szosowym wyścigu indywidualnym w 1949, brązowy medal na szosie w 1951 i trzecie miejsce w mistrzostwach Polski w wyścigu drużynowym w 1947. Po zakończeniu kariery pracował jako trener w ŁKS i Budowlanych Łódź. Niespełna rok temu, 29 czerwca 2013 roku, był gościem honorowym na mecie łódzkiego etapu 24. międzynarodowego Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków. Przypomnijmy: W czasie II wojny światowej Henryk był żołnierzem Armii Krajowej, walczył na Litwie w operacji „Ostra Brama” (więcej http://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_%E2%80%9EOstra_Brama%E2%80%9D). W październiku 1944 został aresztowany przez NKWD i wywieziony w głąb ZSRR, skąd udało mu się uciec po kilku próbach. Przebył pieszo i pociągami blisko dwa tysiące kilometrów! Kolarstwo zaczął uprawiać w 1946. Po zakończeniu kariery zawodniczej pracował jako trener, m.in. w ŁKS i Budowlanych Łódź.

Więcej na:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wy%C5%9Bcig_Pokoju_1949#Sk.C5.82ady_dru.C5.BCyn
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wy%C5%9Bcig_Pokoju_1949#Klasyfikacja_indywidualna
http://www.aleszprycha.pl/component/k2/item/106-historia-wyscigu-pokoju
http://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Czy%C5%BC_(kolarz)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:%C5%BBo%C5%82nierze_Okr%C4%99gu_Wilno_Armii_Krajowej
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polscy_kolarze_szosowi

ED

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRiposta menela

Menel spotyka kobietę na ulicy i uprzejmie zagaduje:
- Szanowna Pani taka miła! Da mi pani, proszę, złotówkę?
- Owszem, dam. Ale nie wyda jej pan na alkohol?
- Ależ skądże! Domek sobie kupię...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u