Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Parkowy ,,ogrodnik'' wpadł w Zduńskiej Woli

Parkowy ,,ogrodnik'' wpadł w Zduńskiej Woli

zlodziej_drzewTo się tak musiało skończyć! Zarzuty kradzieży na co najmniej 4.000 zł usłyszał mieszkaniec Zduńskiej Woli. Postarali się o to śledczy z Komendy Powiatowej Policji z Zduńskiej Woli. 27-letni zduńskowolanin wpadł na prosty, wręcz prostacki pomysł wzbogacenia się; kradł drzewka w parku miejskim. Nic więc dziwnego, że za którymś razem został zatrzymany na gorącym uczynku kradzieży.   Około godziny 1 w nocy patrol prewencji kontrolując teren parku miejskiego przy ulicy Parkowej zauważył mężczyznę, który na widok radiowozu uciekał w kierunku ulicy Kościelnej. Gdy policjanci podjechali w miejsce, gdzie zauważyli umykającego, znaleźli tam także porzucony szpadel, rękawiczki i worek, a obok wykopane drzewko. Ruszyli więc w pościg za uciekinierem. Po krótkiej pogoni zatrzymali mężczyznę. Zduńskowolanin miał ubranie ubrudzone ziemią i nie potrafił wytłumaczyć, co robił w środku nocy w parku. Został dowieziony do komendy i osadzony w areszcie w związku z popełnieniem przestępstwa. Na drugi dzień okazało się, że to nie pierwsza kradzież drzew zatrzymanego. Jak ustalono w ciągu pięciu dni ,,ogrodnik'' ukradł sześć drzew i siedemnaście krzewów. Skradzione platany, klony, śliwowiśnie i krzewy pęcherznicy oraz derenia tuż po kradzieży posadził na swojej prywatnej działce. Zduńskowolski magistrat ocenił wartość skradzionych roślin ozdobnych na prawie 4 tysiące złotych.  
Po przedstawieniu 27-latkowi pięciu zarzutów złodziej przyznał się do kradzieży i dobrowolnie poddał się karze. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności. A miało być zielono i przyjemnie...


Ewa Dobrowolska

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipySąsiad, wpadając niespodziewanie,
Zwłaszcza gdy sobie ciut golnie,
Zawsze zadaje mi to pytanie:
Kiedy to wreszcie pier....?

Co dzień się zmiany wprowadza nowe,
Czyniąc to dość nieudolnie. Sąsiad się ciągle łapie za głowę: Przecież to zaraz pier......

Ja mu tłumaczę, że taką władzę
Wybraliśmy dobrowolnie,
A on mi na to: Nic nie poradzę,
Ale to wkrótce pier......

Tak jak przed laty, proces odnowy
Musi się zacząć oddolnie.
Naród po rozum pójdzie do głowy,
I w końcu wszystko pierdolnie.

Z tego powodu logiczny wniosek
Nasuwa się mimowolnie:
Gdy prawda dotrze do miast i wiosek,
Wtedy to z hukiem pie......

Koła historii, jak uczą dzieje,
Toczą się szybciej lub wolniej,
Lecz każdy reżim, mam tę nadzieję,
Wcześniej czy później pier......

Wybaczcie, proszę, że poemacik
Zakończę nieco frywolnie,
Ale pocieszyć pragnę współbraci,
Że to niebawem pier.....

autor: Wojciech Dąbrowski

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u