Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Kamienica Oskara Fercho w Zduńskiej Woli w końcu jest remontowana /zdjęcia/

Kamienica Oskara Fercho w Zduńskiej Woli w końcu jest remontowana /zdjęcia/

Zdunska_WolaTak jak zduńskowolski magistrat zapowiadał, w kwietniu rozpoczęły się prace przy odnowie kamienicy w centrum miasta. Chodzi o kamienicę Oskara Fercho przy ulicy Dąbrowskiego 1. To na razie pierwszy etap robót nadzorowanych przez Towarzystwo Budownictwa Społecznego Złotnicki sp. z o.o.

W tracie prac odnowiona zostanie elewacja zewnętrzna budynku. Kamienicę remontuje Zakład Remontowo-Budowlany Witold Dawid ze Zduńskiej Woli. Wartość tego pierwszego, dużego remontu kamienicy to niemal ćwierć miliona złotych.
Przypomnijmy, że kamienica wybudowana została pod koniec XIX wieku i należała do rodziny Fercho. Budynek ma charakterystyczne detale architektoniczne: profilowane gzymsy i secesyjny szczyt w narożniku. Kamienica jest jednym z najbardziej charakterystycznych budynków w Zduńskiej Woli.

Tekst i fot.: Reks

Podobne: http://www.siewie.tv/artykuly/aktualnosci/6619-kamienica-rodziny-fercho-pod-nr-1-w-zduskiej-woli-odzyska-przedwojenny-blask

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u