Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Zduńskowolanin Andrzej Suliński zdobył złoty medal Mistrzostw Europy Weteranów w Lekkiej Atletyce

Zduńskowolanin Andrzej Suliński zdobył złoty medal Mistrzostw Europy Weteranów w Lekkiej Atletyce

European Masters Athletics Championships Stadia rozegrano w duńskim mieście Aarhus. Andrzej Suliński reprezentował Polskę. Jest zawodnikiem MKS Zduńska Wola. Podczas mistrzostw startował w kategorii M35. Zdobył złoty medal w wieloboju rzutowym: kula, dysk, młot, oszczep, ciężarek.

Nie było to jedyne osiągnięcie tego zawodnika na mistrzostwach w Danii. Sięgnął on również po brąz w rzucie młotem w swojej kategorii wiekowej. Andrzej Suliński na co dzień jest nauczycielem wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej nr 13 w Zdunskiej Woli.

Jack

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyAnegdota teatralna o polskiej polityce

W jednym z warszawskich teatrów na próbie Kalina Jędrusik zapaliła papierosa. Na scenie nie wolno palić papierosów, więc szybko podszedł do nie strażak i powiedział: - Proszę zgasić papierosa, bo tu nie wolno palić!. A Jędrusik, jako Jędrusik, z wdziękiem odparła: - Odpier... się, strażaku! Ten oniemiał, strasznie się zamyślił, poszedł za kulisy i tam trwał jakiś czas. Potem nabrał powietrza, wrócił na scenę, ale tam już nie było Kaliny Jędrusik tylko Barbara Rylska. Jednak strażak tego nie zauważył, bo oczy zaszły mu bielmem z wściekłości. Krzyknął do Rylskiej: - Ja też potrafię przeklinać, ty ku...o stara! Kompletnie zdumiona pani Basia pobiegła do Edwarda Dziewońskiego, który był reżyserem spektaklu, i powiedziała mu, że strażak zwariował, bo ją zwyzywał bez żadnego powodu. Dziewoński strasznie się zezłościł, poszedł do strażaka i powiedział: - A pan jest c...j! Przy czym strażak na posterunku też już był inny. Więc tak wygląda życie polityczne w naszym kraju... Tę anegdotę opowiadał wielki polski aktor, Gustaw Holoubek.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u