Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Policjant ratował dziecko przez... telefon

Policjant ratował dziecko przez... telefon

gwiazdaPomocnik dyżurnego zduńskowolskiej policji poinstruował matkę trzytygodniowego dziecka, które zadławiło się podczas podawania posiłku i zaczęło tracić przytomność. Chłopczyk jeszcze przed przybyciem karetki odzyskał oddech.
Pomocnik oficera dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli odebrał zgłoszenie na telefon alarmowy 112. Rozmówczynią była bardzo zdenerwowana i roztrzęsiona kobieta, mieszkanka Zduńskiej Woli, która prosiła o szybką pomoc w ratowaniu jej trzytygodniowego dziecka. Prosiła o wezwanie na ulicę Łaską pogotowia ratunkowego. Chłopczyk, jak wyznała policjantowi, zakrztusił się podczas posiłku, zaczął tracić oddech i sinieć. Funkcjonariusz nie przełączył kobiety od razu na pogotowie, postanowił przekazać jej wskazówki udzielenia pierwszej pomocy dziecku. Zachowując spokój polecił wykonać kilka podstawowych czynności, związanych z podtrzymaniem funkcji przyżyciowych. Kobieta po chwili się rozłączyła. W tym samym czasie dyżurny z drugiej linii powiadomił o sytuacji pogotowie ratunkowe, przekazując adres zgłoszenia. Karetka dotarła na miejsce już po dwóch minutach. Dziecko w tym czasie było przytomne i oddychało. Jak ocenił dyspozytor pogotowia, te pierwsze wskazówki udzielone przez policjanta, miały ogromne znaczenia dla życia i zdrowia dziecka. Jak podkreśliła sama zgłaszająca, rozmowa z policjantem pozwoliła jej powstrzymać emocje i w sposób opanowany udzielić pomocy synkowi. Noworodek trafił na obserwację do szpitala w Łasku. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.


Ewa Dobrowolska

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyMama pisze do syna w więzieniu

Matka pisze list do syna odsiadującego gruby wyrok w więzieniu: ,,Synku, może dostaniesz przepustkę, przyjedziesz i pomożesz matce, starej wdowie przekopać ogródek, posadzić ziemniaki?''
Syn odpisał: ,,Kochana Mamo! Nie da rady, naczelnik nie chce mnie puścić nawet na dzień jeden do domu. Ale pamiętaj nie przekopuj ogródka, bo znajdziesz coś takiego, że mnie podwyższą wyrok, a Ciebie też posadzą!''
Mama odpisała: ,,Synku, milicja przekopała dokładnie ogródek. Nic nie znaleźli, ale tak byli wkur...., że mi naubliżali''.
Synek opisał krótko: ,,Mamusiu, pomogłem jak mogłem, ale ziemniaki to już musisz sama posadzić''.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u