Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności "O zwierzątkach chodzących, pełzających...", czyli Jerzy Kaszuba prezentuje!

"O zwierzątkach chodzących, pełzających...", czyli Jerzy Kaszuba prezentuje!

22195508_1597450550318157_5968155630660034358_nWe wtorek, 10 października o godz. 18 w Sieradzkim Centrum Kultury (Teatr Miejski, ul. Dominikańska 19) nastąpi otwarcie wystawy rysunku satyrycznego i prezentacja tomiku fraszek i haiku autorstwa Jerzego Kaszuby.

Jerzy Kaszuba jest z wykształcenia pedagogiem kultury i reżyserem teatralnym. Od 43 lat pracuje jako animator kultury, instruktor teatralny, pedagog, satyryk i karykaturzysta. Gra również w Kapeli Marty Cichej muzykę wiejskich muzykantów sieradzczyzny. Wystawa rysunków satyrycznych nosi nazwę „O zwierzątkach chodzących, pełzających, latających i pływających". Równocześnie odbędzie się promocja tomiku fraszek i haiku. Zaprojektowana przez Jerzego Kaszubę książeczka zawiera w sobie dwa tomiki i dwie okładki. Czyta się ją najpierw z jednej strony, a potem z drugiej. Siewie.tv poleca!

Jack

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyAnegdota teatralna o polskiej polityce

W jednym z warszawskich teatrów na próbie Kalina Jędrusik zapaliła papierosa. Na scenie nie wolno palić papierosów, więc szybko podszedł do nie strażak i powiedział: - Proszę zgasić papierosa, bo tu nie wolno palić!. A Jędrusik, jako Jędrusik, z wdziękiem odparła: - Odpier... się, strażaku! Ten oniemiał, strasznie się zamyślił, poszedł za kulisy i tam trwał jakiś czas. Potem nabrał powietrza, wrócił na scenę, ale tam już nie było Kaliny Jędrusik tylko Barbara Rylska. Jednak strażak tego nie zauważył, bo oczy zaszły mu bielmem z wściekłości. Krzyknął do Rylskiej: - Ja też potrafię przeklinać, ty ku...o stara! Kompletnie zdumiona pani Basia pobiegła do Edwarda Dziewońskiego, który był reżyserem spektaklu, i powiedziała mu, że strażak zwariował, bo ją zwyzywał bez żadnego powodu. Dziewoński strasznie się zezłościł, poszedł do strażaka i powiedział: - A pan jest c...j! Przy czym strażak na posterunku też już był inny. Więc tak wygląda życie polityczne w naszym kraju... Tę anegdotę opowiadał wielki polski aktor, Gustaw Holoubek.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u