Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Ważą się losy wójta i Rady Gminy w Wodzieradach. W niedzielę referendum!

Ważą się losy wójta i Rady Gminy w Wodzieradach. W niedzielę referendum!

herb_wodzieradyMieszkańcy gminy Wodzierady w przeciwieństwie do tych z innych miejscowości, nie robili ankiet, ani konferencji prasowych tylko skrzyknęli się, poszli w teren, zebrali ponad 360 podpisów i złożyli do komisarza wyborczego wniosek o przeprowadzenie referendum. I takowe odbędzie się w niedzielę 15 października w gminie Wodzierady, powiat łaski.

 

Mieszkańcy zadecydują, czy do końca tej kadencji swoją funkcję pełnić będzie wójt Renata Szafrańska i czy mandaty zachowają radni gminni. Referendum będzie ważne, jeżeli do urn pójdzie co najmniej 3/5 głosujących spośród tych, którzy uczestniczyli w wyborach, w których wybierano wójta i radnych. Wójt zostanie odwołany, gdy spośród ważnych głosów więcej będzie za odwołaniem niż przeciw. Ale frekwencja musi wynieść przynajmniej 30 procent. W wyborach w 2014 roku głosujących było 2.696. Obliczając z tego 30 proc. daje to liczbę 810 osób. Przynajmniej tyle musi uczestniczyć w referendum, aby było ważne. Powodem wnioskodawców referendum jest niezadowolenie z działalności obecnej wójt oraz radnych, m.in. brak pozyskiwania inwestorów, czy ucieczkę z gminy mieszkańców "za chlebem"... Czarę goryczy przelała bierna postawa wójt i radnych w kwestii budowy nowej szkoły w Kwiatkowicach.

Jack

Podobne: http://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/6945-mieszkacy-z-gminy-wodzierady-chc-odwoania-pani-wojt-i-rady-gminy-#comment-14383

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u