Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Ambasador Iraku odwiedził Sieradz i Ceramikę Tubądzin

Ambasador Iraku odwiedził Sieradz i Ceramikę Tubądzin

WizytaW środę 11 października Ambasador Republiki Iraku w Polsce J.E. Asaad Abogulal był gościem w najnowszej fabryce płytek ceramicznych Grupy Tubądzin, mieszczącej się w Sieradzu - Zapuście.

 

Przyjął on zaproszenie właścicieli firmy – Joanny i Andrzeja Wodzyńskich, z którymi rozmawiał o możliwości eksportowania polskich produktów na Bliski Wschód. W spotkaniu uczestniczyli także: przewodniczący Rady Miasta Sieradza Mirosław Antoni Owczarek, prezydent Sieradza Paweł Osiewała, wiceprezydent Sieradza Rafał Matysiak oraz przedsiębiorcy z Sieradza, Błaszek i Wróblewa. Wcześniej J.E. Asaad Abogulal uczestniczył w Sesji Rady Miasta Sieradza.

Na fotografii od lewej: Samer Tui – pracownik działu konsularnego Ambasady Iraku, Ahmed al-Ani – I Sekretarz Ambasady Iraku i dyrektor działu inwestycji, J.E. Asaad Abogulal – Ambasador Republiki Iraku w Polsce, Andrzej Wodzyński – właściciel Grupy Tubądzin, Joanna Wodzyńska – właścicielka Grupy Tubądzin, Paweł Osiewała – Prezydent Miasta Sieradza. (opr. KJB)

Zdjęcia z wydarzenia dostępne są pod linkiem: https://we.tl/t3eR9YIpYs (ważny 7 dni)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u