Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności DIAGNOZA LOKALNYCH ZAGROŻEŃ SPOŁECZNYCH W SIERADZU

DIAGNOZA LOKALNYCH ZAGROŻEŃ SPOŁECZNYCH W SIERADZU

sieradzUrząd Miasta Sieradza podpisał umowę z Małopolskim Centrum Profilaktyki z Krakowa na sporządzenie diagnozy zagrożeń społecznych mieszkańców Sieradza. Diagnoza posłuży do przygotowania programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych, programu przeciwdziałania przemocy oraz programu przeciwdziałania narkomanii na najbliższe lata na terenie naszego miasta.

 

Jak informuje Magdalena Sosnowska z Referatu Promocji UM w Sieradzu, w najbliższym czasie do sieradzkich szkół, do niektórych mieszkańców oraz sprzedawców napojów alkoholowych pojawią się ankiety diagnostyczne – w pełni anonimowe. Ich analiza pomoże nam rozpoznać problemy w zakresie uzależnień i szeroko rozumianych problemów społecznych mieszkańców miasta. UM prosi zatem o współpracę i odpowiedzi na pytania zawarte w formularzu.
Sporządzona diagnoza dostępna będzie na stronie internetowej Sieradza, a wszystkim instytucjom i organizacjom statutowo zajmującym się tą problematyką pozwoli właściwe ukierunkować podejmowane działania w najbliższej przyszłości.

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyAnegdota teatralna o polskiej polityce

W jednym z warszawskich teatrów na próbie Kalina Jędrusik zapaliła papierosa. Na scenie nie wolno palić papierosów, więc szybko podszedł do nie strażak i powiedział: - Proszę zgasić papierosa, bo tu nie wolno palić!. A Jędrusik, jako Jędrusik, z wdziękiem odparła: - Odpier... się, strażaku! Ten oniemiał, strasznie się zamyślił, poszedł za kulisy i tam trwał jakiś czas. Potem nabrał powietrza, wrócił na scenę, ale tam już nie było Kaliny Jędrusik tylko Barbara Rylska. Jednak strażak tego nie zauważył, bo oczy zaszły mu bielmem z wściekłości. Krzyknął do Rylskiej: - Ja też potrafię przeklinać, ty ku...o stara! Kompletnie zdumiona pani Basia pobiegła do Edwarda Dziewońskiego, który był reżyserem spektaklu, i powiedziała mu, że strażak zwariował, bo ją zwyzywał bez żadnego powodu. Dziewoński strasznie się zezłościł, poszedł do strażaka i powiedział: - A pan jest c...j! Przy czym strażak na posterunku też już był inny. Więc tak wygląda życie polityczne w naszym kraju... Tę anegdotę opowiadał wielki polski aktor, Gustaw Holoubek.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u