Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Tragedia w Woli Przedmiejskiej. Znaleziono zwłoki 14-latka z raną postrzałową!

Tragedia w Woli Przedmiejskiej. Znaleziono zwłoki 14-latka z raną postrzałową!

policja2Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 14-letniego chłopca z powiatu poddębickiego. Zwłoki nastolatka znalazł w Woli Przedmiejskiej przed godz. 7 rano w minioną sobotę (3 listopada) jeden z mieszkańców Uniejowa. W samochodzie fiat uno zaparkowanym na jednej z dróg prowadzących do Uniejowa. Chłopiec miał ranę postrzałową w okolicach mostka. Śledczy zabezpieczyli broń i amunicję.

 

 

- Śledztwo dotyczące zgonu małoletniego prowadzone jest wielotorowo; zarówno w kierunku narażenia na nieumyślne spowodowanie śmierci, jak i z uwzględnieniem tezy o samobójczej śmierci chłopca - wyjaśnia Jolanta Szkilnik, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sieradzu. W sprawie prowadzone są przesłuchania, śledczy analizują różne wersje zdarzenia. Zdaniem prokurator, kluczowe znaczenie dla odtworzenia przebiegu tragedii będzie mieć sekcja zwłok ofiary oraz analiza broni. Tę ponoć chłopak miał po zmarłym dziadku.

Nieoficjalnie mówi się, że nastolatek odjechał z domu samochodem bez wiedzy ojca. W tym też samochodzie znaleziono jego zwłoki. Udał się do lasu. Był ponoć pasjonatem polowań i w jednym z nich chciał uczestniczyć. Najprawdopodobniej, kiedy jechał boczną drogą samochód wpadł w dziurę, z głównej trasy przechylił pojazd, który wpadł do rowu i wówczas broń mogła wypalić. Także tę wersję tajemniczej śmierci sprawdza policja.

Kami S

 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u