Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Medale za co najmniej 50 lat pożycia dla 21 par ze Zduńskiej Woli

Medale za co najmniej 50 lat pożycia dla 21 par ze Zduńskiej Woli

DSC_0568aDwadzieścia jeden par małżeńskich zostało w ubiegły piątek odznaczonych ,,Medalami za długoletnie pożycie małżeńskie'', przyznawanymi przez Prezydenta RP. Medale wręczył Piotr Niedźwiecki, prezydent Zduńskiej Woli. Uroczystości rozpoczęły się mszą w Bazylice Mniejszej przy ul. Kościelnej, po czym uczestnicy mogli posłuchać koncertu w wykonaniu chóru Złota Jesień.

Wspomniane medale otrzymują małżonkowie, którzy przeżyli ze sobą co najmniej 50 lat!

Medale za długoletnie pożycie Małżeńskie otrzymali:
Mirosław i Aleksandra Drabińscy
Kazimierz i Jadwiga Galert
Zbigniew i Mirosława Janczak
Zbigniew i Zdzisława Jaśniewicz
Bruno i Irena Jeger
Czesław i Barbara Kazimierscy
Aleksander i Janina Kobiera
Lechosław Kazimiera Kopciuch
Roman, Marianna Kucharscy
Jan i Helena Król
Zbigniew i Barbara Lider
Jan Kazimiera Makowscy
Kazimierz i Adela Pawlik
Mirosław i Halina Pawlikowscy
Józef i Maria Pol
Kazimierz i Maria Pietrzak
Lech i Krystyna Resterni
Zygmunt i Leokadia Rzeźnik
Krzysztof i Marianna Szulc
Józef i Jadwiga Tomaszewski
Jerzy i Zofia Walter.

KaMi S

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyAnegdota teatralna o polskiej polityce

W jednym z warszawskich teatrów na próbie Kalina Jędrusik zapaliła papierosa. Na scenie nie wolno palić papierosów, więc szybko podszedł do nie strażak i powiedział: - Proszę zgasić papierosa, bo tu nie wolno palić!. A Jędrusik, jako Jędrusik, z wdziękiem odparła: - Odpier... się, strażaku! Ten oniemiał, strasznie się zamyślił, poszedł za kulisy i tam trwał jakiś czas. Potem nabrał powietrza, wrócił na scenę, ale tam już nie było Kaliny Jędrusik tylko Barbara Rylska. Jednak strażak tego nie zauważył, bo oczy zaszły mu bielmem z wściekłości. Krzyknął do Rylskiej: - Ja też potrafię przeklinać, ty ku...o stara! Kompletnie zdumiona pani Basia pobiegła do Edwarda Dziewońskiego, który był reżyserem spektaklu, i powiedziała mu, że strażak zwariował, bo ją zwyzywał bez żadnego powodu. Dziewoński strasznie się zezłościł, poszedł do strażaka i powiedział: - A pan jest c...j! Przy czym strażak na posterunku też już był inny. Więc tak wygląda życie polityczne w naszym kraju... Tę anegdotę opowiadał wielki polski aktor, Gustaw Holoubek.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u