Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Szansa na halę sportową i modernizację SP nr 5 w Zduńskiej Woli?

Szansa na halę sportową i modernizację SP nr 5 w Zduńskiej Woli?

M01979Uczniowie szkoły przy ulicy Łaskiej w Zduńskiej Woli zachodzą w głowę, czy to, że ci z "dwójki" uczą się teraz w "piątce" przełoży się na warunki, w jakich się uczą. O budowę hali sportowej przy byłym Gimnazjum nr 2, a obecnie Szkoły Podstawowej nr 5 w Zduńskiej Woli, rodzice uczniów oraz Komitet Rodzicielski i dyrekcja szkoły dopominają się od kilkunastu lat.

 

I nie tylko o halę. Także o stołówkę i świetlicę, bo te dotychczas używane są dopuszczone przez sanepid czasowo. Mieszczą się bowiem w piwnicznych czeluściach szkoły! Czy placówka, która jest teraz podstawówką z wygaszanymi klasami II i III gimnazjum, ma w końcu ma szanse na godne kształcenie uczniów? Być może... Jest taka szansa. Prezydent Zduńskiej Woli, Piotr Niedźwiecki wprowadził właśnie autopoprawkę do projektu budżetu miasta na 2018 rok dotyczącą realizacji inwestycji w Szkole Podstawowej nr 5. Według jego projektu "piątka" ma się wzbogacić o salę gimnastyczną z prawdziwego zdarzenia, pomieszczenia szatni oraz kuchnię i stołówkę.

Autopoprawka zostanie zawarta w projekcie, który prezydent przedstawi radnym Rady Miasta Zduńska Wola. O ostatecznym kształcie budżetu i przyjęciu, bądź odrzuceniu propozycji prezydenta zdecydują radni. Sesja budżetowa rady ma się odbyć 29 grudnia. Czy to się uda? Już kilkakrotnie takie próby w tej i poprzedniej kadencji były podejmowane. I jak do tej pory nic z tego nie wyszło.

KaMi S

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u