Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Po prostu lubią ludzi

Po prostu lubią ludzi

IMG_7029Po prostu lubimy ludzi... - tak mówią o sobie wolontariusze „Szlachetnej Paczki”, którzy podsumowali świąteczną akcję w Sieradzu. Dzięki nim do 46 rodzin z tego miasta trafiły artykuły spożywcze, ubrania czy zabawki.

 

Ale - jak informuje Magdalena Sosnowska z Referatu Promocji UM w Sieradzu - były też inne potrzeby. Jak choćby zakup kanapy dla niepełnosprawnego sieradzanina. Wolontariusze mówią jednak, że nie zawsze chodzi o paczkę, czasem o proste ludzkie relacje. I za te właśnie niedawno podziękował im prezydent Sieradza, Paweł Osiewała.
- Dobre słowo może zdziałać znacznie więcej niż świąteczna paczka – mówił Paweł Osiewała podczas spotkania z młodymi wolontariuszami. - Dlatego dziękuję Wam za wasze zaangażowanie, za Wasz cenny czas oddany sieradzanom!. Potrzebującym pomagalo 25 wolontariuszy z Sieradza i okolic. Spośród 100 rodzin zgłoszonych do programu wybrali 46, które najbardziej potrzebowały pomocy. Pokazały też, że chcą i walczą o to, by wyjść z trudnej sytuacji życiowej.

Bohaterami ,,Szlachetnej Paczki'' są także darczyńcy, którzy przygotowują podarunki dla wskazanych rodzin. Są wśród nich instytucje, szkoły i wielu, wielu sieradzan. W sumie w Sieradzu było ich 4622. Razem przygotowali prezenty o wartości aż 130 tys. złotych. - Najbardziej wzruszająca była radość najmłodszych, którzy otrzymywali wymarzone zabawki. Trudno jednak zapomnieć najstarszych sieradzan, którzy bardziej niż paczkę cenili nasza obecność – wspominali wilontariusze na spotkaniu z prezydentem. Podkreślali również, że była to cenna lekcja także dla nich samych. Zobaczyli bowiem z jakimi problemami borykają się na co dzień inni. Wtedy bardziej docenia się to, co się ma ma od życia...

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyZaskakujące powitanie...

Mąż wraca do domu z pracy później niż zwykle.
Po cichu otwiera drzwi i wchodzi do sypialni.
Co widzi? Spod kołdry wystają cztery nogi zamiast dwóch.
Zdenerwowany bierze kij bejsbolowy zza drzwi i wali nim w kołdrę.
Po tak wyczerpującym zadaniu idzie do kuchni, żeby się czegoś napić.
Wchodzi, patrzy a tam siedzi jego żona i czyta gazetę i mówi:
- Cześć kochanie, przyjechali dziś Twoi rodzice i położyłam ich w naszej sypialni. Mam nadzieję, że już się przywitałeś...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u