Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Dwie ofiary śmiertelne w Stanisławowie. Renault zderzyło się czołowo z tirem

Dwie ofiary śmiertelne w Stanisławowie. Renault zderzyło się czołowo z tirem

268-53842Tragicznie rozpoczął się ten tydzień na drogach Sieradzkiego. Dwie osoby zginęły w wypadku, do którego doszło w poniedziałek (29 bm.) rano na drodze wojewódzkiej nr 473. W okolicach miejscowości Stanisławów koło Uniejowa, pow. poddębicki samochód osobowy zderzył się czołowo z ciężarówką.

 

Do zdarzenia doszło około godz. 9.05. Jak poinformowała asp. szt. Elżbieta Tomczak z Komendy Powiatowej Policji w Poddębicach, z niewyjaśnionych do tej pory przyczyn kierujący samochodem Renault Megane zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył czołowo w jadący z przeciwka samochód ciężarowy. Śmierć na miejscu poniósł 38-letni kierowca Renault - mieszkaniec Sieradza i jego 37-letnia pasażerka - mieszkanka powiatu zduńskowolskiego. Kierujący tirem 56-letni kierowca z Kępna został częściowo zakleszczony w pojeździe, ale ze wstępnych ustaleń wynika, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Doznał jedynie urazu ręki. Badanie wykazało, że 56-latek był trzeźwy. Policja pod nadzorem prokuratora bada przyczyny wypadku.

KaMi S

Fot. KPP Poddębice

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u