Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Znowu pożar w wieruszowskiej fabryce

Znowu pożar w wieruszowskiej fabryce

strazW jednym z zakładów produkcyjnych w Wieruszowie doszło wczoraj do groźnego pożaru. Ogień zajął sortownię i suszarnię.

 

- Do zdarzenia zostały zadysponowane cztery zastępy PSP oraz trzy zastępy OSP z gminy Wieruszów, a dokładnie z Wieruszowa, Wyszanowa i Podzamcza. Wstępną przyczyną pożaru, jaka została ustalona wspólnie z pracownikami zakładu, był prawdopodobnie zapłon technologiczny. Straty zostały oszacowane wstępnie na 35 tysięcy złotych. Uratowane mienie wyceniono na 5 milionów złotych. Po przybyciu pierwszych zastępów z PSP okazało się, że trzy osoby są poszkodowane. Dwie osoby miały poparzenia rąk, jedna poparzenia rąk i twarzy. Dwie osoby zostały przewiezione do szpitala w Kępnie - mówił w Radiu Ziemi Wieluńskiej Grzegorz Misiek - p.o. komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Wieruszowie.

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u