Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Wieluński WIELTON dalej zdobywa świat

Wieluński WIELTON dalej zdobywa świat

wieltonJeden z największych w Europie producentów naczep i przyczep - firma Wielton z Wielunia pracuje nad powołaniem dla całej grupy nowej struktury, której zadaniem będzie odkup używanych naczep i przyczep. Docelowo pozwoli to zwiększyć spółce potencjał sprzedaży nowych produktów. Wielton liczy, że rynkiem zbytu na skupiony asortyment będzie m.in. Afryka, w której firma jest coraz bardziej widoczna.

 

Tak mówił o tym w Radiu Ziemi Wieluńskiej prezes grupy Wielton, Mariusz Golec: - To może nie chodzi o modernizację naczep. Ci, którzy chcą odnosić sukcesy w naszej branży, nie tylko w naszej, ale ogólnie w branży motoryzacyjnej, to jeżeli chcą sprzedać nową naczepę, muszą odebrać od klienta starą, używaną. Dlatego w przyszłości wygrają ci, którzy nauczą się zagospodarowywać, używane naczepy. Oczywiście sposobów na zagospodarowanie używanych naczep jest wiele. Pierwszym z nich jest prosta sprzedaż. Drugim jest prosta sprzedaż na zdefiniowane rynki. Kolejnym jest modernizacja i sprzedaż na określone rynki. My, myśląc o zagospodarowaniu używanych naczep, zbudowaliśmy już strukturę organizacyjną do tego celu. Wyznaczyliśmy sobie rynki, na których chcemy działać. Będą to rynki, po pierwsze, wewnętrzne, czyli Polska, Francja, Włochy i Niemcy. Ale także rynek afrykański, gdzie mamy od roku powołaną spółkę Wielton Afryka do sprzedaży nowych pojazdów, ale także sprzedaży tych używanych. Jest to dość ciekawy i duży rynek, gdzie rzeczywiście można w dużym stopniu zutylizować używane naczepy.

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyMokra myszka i twardy ptak

Idzie sobie mała, biedna myszka, idzie aż dochodzi do rzeki. Rzeka była duża rzeka z bardzo mocnym prądem, więc myszka się wystraszyła, że nie przepłynie. Obok na krzaku siedział ptak. poproszę ptaka, pomyślała myszka.
- Ja taka mała biedna myszka, a ty taki wielki i silny, proszę złap mnie i przenieś na druga stronę..
- Nie - odpowiedział ptak.
- No proszę...
- Nie!
- No, ale błagam...
- NIE!
Ptak odleciał... Myszka tak się zdenerwował, że zebrała się na odwagę i wskoczyła do wody. Z trudem, ostatkiem sił przepłynęła na drugi brzeg.
Wychodzi cala mokra, zupełnie przemoczona.
A jaki z tego morał? Kiedy "ptak" jest twardy to "myszka" musi być mokra...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u