Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Nerwowy spacer z marihuaną

Nerwowy spacer z marihuaną

policjasieradzFatalnie będzie wspominał wieczorny spacer pewien młody mieszkaniec Sieradza. Młodzieniec miał pecha, bo trafił na niezwykle podejrzliwych policjantów.

 

5 lutego około godziny 21 policjanci wydziału kryminalnego sieradzkiej komendy patrolowali rejon starego miasta. W pewnym momencie na ulicy Rzecznej zauważyli znanego sobie młodego mieszkańca Sieradza. Na ich widok mężczyzna zaczął się nerwowo zachowywać, więc policjanci postanowili dokonać jego kontroli. Już po chwili dowiedzieli się jaka była przyczyna jego niespokojnego zachowania. W podszewce jego kurtki znaleźli torebkę foliową wypełnioną prawie 50 gramami marihuany. Kilkanaście minut później w trakcie przeszukania mieszkania podejrzanego, policjanci znaleźli kolejną dilerkę z niewielką ilością suszu marihuany. Resztę nocy 21 – letni mieszkaniec Sieradza spędził w policyjnym areszcie. Wczoraj usłyszał on zarzut posiadania środków odurzających za co mu grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u