Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Nowa fabryka powstanie na Górce Kłockiej w Sieradzu

Nowa fabryka powstanie na Górce Kłockiej w Sieradzu

5671251812062Firma SCHNEE Polska z Opatówka będzie budować fabrykę wyrobów z drutu na Górce Kłockiej w Sieradzu, na terenie sieradzkiej podstrefy Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Zakończenie budowy jeszcze w tym roku. Fabryka kosztować będzie ponad 15 mln euro i zatrudni na początek stu dziesięciu ludzi.

 

Jak można przeczytać na stronie internetowej ŁSSE, przetarg wygrała wygrała firma Schnee Polska Sp. z o.o. z siedzibą w Opatówku. ,,2 lutego 2018 roku został rozstrzygnięty przetarg łączny mający na celu wyłonienie przedsiębiorcy, który uzyska zezwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej na terenie ŁSSE w Podstrefie Sieradz, Kompleks 7 oraz nabędzie niezabudowaną nieruchomość gruntową, stanowiącą własność gminy Miasto Sieradz, położoną w Sieradzu, przy ul. Górka Kłocka (powiat sieradzki, województwo łódzkie), oznaczoną jako działki gruntu o numerach 260/4, 261/2, 262/2, 263/2, 264/4, 265/2, 266/2 i 267/2 o powierzchni łącznej 5,4184 ha. Ofertę do przetargu złożyła firma Schnee Polska Sp. z o. o. z siedzibą w Opatówku. Komisja rozstrzygnęła przetarg pozytywnie i uznała, że Przedsiębiorca ten może uzyskać zezwolenie na działalność w ŁSSE.'' Jest to pierwsze zezwolenie na prowadzenie działalności na terenie ŁSSE tego inwestora. Inwestycja w Sieradzu obejmuje zbudowanie i wyposażenie nowoczesnego zakładu produkcji wyrobów z drutu dla przemysłu AGD. Do końca 2020 roku firma ma zainwestować co najmniej 15 170 400 euro. Po uzyskaniu zezwolenia ma także zatrudnić co najmniej 110 pracowników i utrzymać i utrzymać takie zatrudnienie do końca 2025 roku

(opr. KJB)

foto: UM Sieradz

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u