Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Lekarze odchodzą z pracy bez podania przyczyny

Lekarze odchodzą z pracy bez podania przyczyny

2205szpitalW wieluńskim szpitalu aż sześciu internistów bez podania przyczyny złożyło wypowiedzenia z pracy! Jak informuje Radio Ziemi Wieluńskiej, dyrekcja szpitala rozmawia z lekarzami, aby ich zatrzymać.

 

Jak powiedział w RZW dyrektor wieluńskiego szpitala, Janusz Atłachowicz, podjęto próby porozmawiania z medykami o zaistniałej sytuacji. Na razie bez rezultatów. Przypomnijmy, patowa sytuacja jest nadal w poradni kardiologicznej tego szpitala. Pracując w oparciu o jednego lekarza pracownia nie była w stanie przyjmować pacjentów i jej działalność zawieszono na dwa miesiące. Kryzys kadrowy w wieluńskim szpitalu pogłębia się. Jeżeli nie będzie lekarzy, którzy zechcą w nim pracować, to funkcjonowanie tej placówki może stanąć pod wielkim znakiem zapytania.

(opr. KJB)

foto: Radio ZW

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u