Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Kierowca zginął na miejscu

Kierowca zginął na miejscu

264-54763Tragiczny wypadek wydarzył się w minioną sobotę w miejscowości Raducki Folwark, w powiecie wieluńskim. Zginął tam kierowca samochodu osobowego, 41-letni mieszkaniec tego powiatu.

 

Tak mówiła o tym w Radiu Ziemi Wieluńskiej Katarzyna Grela, rzecznik prasowy wieluńskiej Policji: - Do zdarzenia doszło około godziny 14.50 na drodze krajowej nr 74. Ze wstępnych ustaleń wieluńskich policjantów wynika, że kierujący Audi A4 41-latek, jadąc od strony Wielunia w kierunku miejscowości Osjaków, po wykonaniu manewru wyprzedania samochodu osobowego wjechał na prawy pas ruchu i kontynuując jazdę na prostym odcinku drogi po przejechaniu kilkuset metrów z nieustalonych przyczyn zjechał na prawe pobocze, uderzając w przydrożne drzewo. Kierujący samochodem 41-latek na skutek odniesionych obrażeń poniósł śmierć na miejscu.

(opr KJB)

foto: wielun.policja.gov.pl

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u