Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Morderstwo Kai ze Zduńskiej Woli. Policjant z Łodzi usłyszał zarzuty niedopełnienia obowiązków

Morderstwo Kai ze Zduńskiej Woli. Policjant z Łodzi usłyszał zarzuty niedopełnienia obowiązków

kajaPolicjant z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi usłyszał zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych. To konsekwencja działań tego funkcjonariusza z sierpnia ubiegłego roku w sprawie zabójstwa 20–letniej Kai W. ze Zduńskiej Woli. Prokuratury Okręgowej w Łodzi policjant powinien osobiście przeszukać mieszkanie, w którym później znaleziono zwłoki zamordowanej zduńskowolanki (więcej na: --> http://www.siewie.tv/artykuly/aktualnosci/7152-20-letnia-zduskowolanka-nie-yje-w-trakcie-jej-poszukiwa-policja-popenia-wiele-uchybie).

 

Młoda kobieta zaginęła 15 sierpnia ubiegłego roku. W jej poszukiwania włączyło się wiele osób za pomocą portali społecznościowych. Rodzina Kai zgłosiła się do policji z prośbą o pomoc dwa dni później, 17 sierpnia (http://www.siewie.tv/artykuly/aktualnosci/7120-zagina-20-letnia-kaja-winiewska-ze-zduskiej-woli-komunikat-policji). Bliscy od początku obawiali się, że mogła ją spotkać krzywda ze strony Artura W. jej partnera (http://www.siewie.tv/artykuly/aktualnosci/7168-bestia-z-odzkiego-teofilowa-w-rkach-policji-artur-walas-uciek-do-koszalina-wpad-podczas-spaceru-na-ulicy), z którym mieszkała w Łodzi. Policjanci rozpoczęli jej poszukiwania od sprawdzenia mieszkania przy ul. Rojnej na łódzkim Teofilowie, gdzie przebywała z Arturem W. Do lokalu nie mogli się dostać, więc poprosili o pomoc straż pożarną. Strażacy dostali się do wnętrza, sprawdzili wszystkie pomieszczenia i poinformowali policjantów, że w środku nikogo nie ma. To wystarczyło funkcjonariuszom, którzy nie weszli do środka by dokładnie sprawdzić mieszkanie, choć mieli informacje, że może być w nim przetrzymywana 20-letnia Kaja. Jak się później okazało, w mieszkaniu było ukryte ciało zamordowanej kobiety. - Policjant nie dopełnił obowiązków służbowych w trakcie, których posiadał wiedzę o możliwości przetrzymywania zaginionej, poprzez to, że zaniechał osobistego sprawdzenia wnętrza mieszkania i zabezpieczenia miejsca zdarzenia przed zatarciem śladów. Poprzestał na uzyskaniu relacji, dokonujących pobieżnego sprawdzenia wnętrza strażaków – poinformowała Radio Łódź Cecylia Majchrzak, zastępca prokuratora okręgowego w Ostrowie Wielkopolskim. Policja nie zabezpieczyła monitoringu z klatki i windy bloku w Łodzi. Nie przesłuchano również sąsiadów podejrzanego o zabójstwo, nie sprawdzono, gdzie logował się do sieci telefon zaginionej Kai, który cały czas miała przy sobie.

Morderca Kai Artur W. przez dwa tygodnie ukrywał się przed policją. Podróżował pociągami po Polsce. Wpadł w Koszalinie. W areszcie czeka na proces. Grozi mu dożywocie. Funkcjonariusz policji nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Za niedopełnienie obowiązków służbowych grozi mu do 3 lat więzienia. Przypominamy oświadczenie policji związane z przeprowadzonymi wówczas działaniami: "Łódź - zwłoki zaginionej zduńskowolanki odnalezione w łódzkim mieszkaniu. Policjanci od 17 sierpnia poszukiwali zaginionej 20-letniej mieszkanki Zduńskiej Woli. Kobieta ostatni raz widziana była 15 sierpnia w godzinach popołudniowych kiedy to wyjeżdżała z rodzinnej miejscowości do Łodzi. Weryfikowanych zostało wiele informacji, przekazano komunikaty do mediów, sprawdzano placówki medyczne, przejścia graniczne i inne miejsca gdzie mogła przebywać. Sprawdzano także informacje dotyczące jej pobytu na terenie Niemiec. Kolejne wątki dały podstawy do podejrzenia, że kobieta padła ofiara przestępstwa dlatego funkcjonariusze pozostawali w kontakcie z prokuraturą w kierunku wszczęcia śledztwa. Podczas przeprowadzanych 26 sierpnia oględzin procesowych mieszkania na Osiedlu Teofilów z udziałem technika kryminalistyki (lokal wynajmował chłopak zaginionej), policjanci ujawnili w wersalce zwłoki kobiety. Śledztwo prowadzi prokuratura. Przyczynę zgonu określi sekcja. Funkcjonariusze ze Zduńskiej Woli oprócz wielu czynności wykonywanych od początku w sprawie poszukiwawczej zlecili także sprawdzenie kilku adresów łódzkim funkcjonariuszom. Otrzymali m.in. informacje zwrotną o sprawdzeniu z udziałem straży pożarnej mieszkania na Osiedlu Teofilów. Z informacji tej wynikało, że lokal został sprawdzony i nikt w nim nie przebywa. Z ustaleń Wydziału Kontroli, który szczegółowo analizuje wszystkie czynności podjęte w sprawie poszukiwawczej wynika jednoznacznie, że łódzcy policjanci ograniczyli się przy sprawdzeniu tego mieszkania do weryfikacji pomieszczeń przez strażaków. Był to błąd, który nigdy nie powinien mieć miejsca. Komendant Miejski Policji w Łodzi podjął decyzje o wszczęciu postępowań dyscyplinarnych i wyciągnięciu surowych konsekwencji wobec tych funkcjonariuszy.

Zgon kobiety nastąpił najprawdopodobniej w okresie 15-16 sierpnia, a więc jeszcze przed zgłoszeniem zaginięcia. Policjanci już od momentu zgłoszenia zaginięcia 20-latki ustalają miejsce pobytu jej 29-letniego chłopaka, z którym spotykała się przez ostatnie tygodnie."

KaMi S

http://www.siewie.tv/artykuly/aktualnosci/7263-po-blisko-miesicu-kaja-winiewska-spocza-w-grobie-obok-matki

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyZaskakujące powitanie...

Mąż wraca do domu z pracy później niż zwykle.
Po cichu otwiera drzwi i wchodzi do sypialni.
Co widzi? Spod kołdry wystają cztery nogi zamiast dwóch.
Zdenerwowany bierze kij bejsbolowy zza drzwi i wali nim w kołdrę.
Po tak wyczerpującym zadaniu idzie do kuchni, żeby się czegoś napić.
Wchodzi, patrzy a tam siedzi jego żona i czyta gazetę i mówi:
- Cześć kochanie, przyjechali dziś Twoi rodzice i położyłam ich w naszej sypialni. Mam nadzieję, że już się przywitałeś...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u