Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Jechał za szybko, wpadł do rowu

Jechał za szybko, wpadł do rowu

268-61947Jak można wpaść do rowu jadąc prostym odcinkiem drogi? Można! Zrobił to kierowca ciągnika siodłowego na autostradzie A2. Jak? Wyjaśnia to policja. A zrobiło się groźnie, ponieważ ciężarówka duża, z mięsem w naczepie.

 

Policjanci z KPP w Poddębicach wyjaśniali okoliczności zdarzenia drogowego do którego doszło w miniony piątek na autostradzie A2 w miejscowości Biała Góra. Tir przewożący mięso wjechał do przydrożnego rowu. Z ustaleń policji wynika, że tuż przed godziną 7 rano na autostradzie A2 doszło do tego zdarzenie na skutek niedostosowania prędkości i techniki jazdy do warunków panujących na drodze. Kierowca ciągnika siodłowego marki Mercedes wraz z naczepą, w której było mięso, na prostym odcinku drogi wjechał do przydrożnego rowu.

Jak informuje Sylwia Kaźmierczak, oficer prasowy KPP w Poddębicach, mężczyzna był trzeźwy. Za nieprzestrzeganie przepisów ruchu drogowego został ukarany mandatem karnym. Na miejscu zdarzenia pracował także zastęp straży pożarnej PSP Poddębice oraz OSP Wartkowice. Kierowcę ciężarówki przewieziono na obserwację do szpitala w Łęczycy. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u