Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Rodząca kobieta z policyjną eskortą

Rodząca kobieta z policyjną eskortą

policja3Rodząca kobieta dotarła na czas do sieradzkiego szpitala dzięki policyjnej eskorcie! Była potrzeba, więc taką formę pomocy zorganizowali wczoraj policjanci sieradzkiej drogówki. Pilotowali do szpitala samochód z rodząca kobietą. Dzięki sprawnej i skutecznej reakcji policjantów kobieta dotarła na czas do szpitala, gdzie urodziła syna.

 

Jak informuje KPP w Sieradzu, służba w dniu 15 maja na długo zostanie w pamięci mł. asp. Sławomira Łuczaka oraz sierż. Krzysztofa Tyszkiewicza. Właśnie ci funkcjonariusze drogówki, patrolowali drogę wojewódzką z Warty w kierunku Sieradza. Około godz. 10 w Biskupicach zauważyli, że kierowca jadącego za nimi BMW używa na przemian świateł mijania i drogowych, prawdopodobnie dając im sygnał, aby zatrzymali radiowóz. Kiedy policjanci zatrzymali się na poboczu , podbiegł do nich zdenerwowany mężczyzna, prosząc o pomoc w szybkim dotarciu do szpitala, ponieważ w samochodzie znajduje się jego rodząca żona. Policjanci natychmiast rozpoczęli eskortowanie. Sytuację zgłosili dyżurnemu komendy, po czym - używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych - pilotowali BMW aż do szpitala. Ciężarną kobietą zaopiekował się zespół pogotowia ratunkowego.

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyNie jest dobrze...

Nauczyciel tuż przed oddaniem uczniom prac ze sprawdzianem z matematyki mówi do uczniów:
- Opowiem wam teraz anegdotę, którą przywołuję często w takiej sytuacji. Otóż w czasach PRL-u była stosowana, jak może wiecie, dość ścisła cenzura. Zdarzyło się, że pewnej wsi chciał dać koncert zespół o zaskakującej nazwie "Przejebane".
Niestety, źle by to wyglądało na plakatach, więc w obawie przed cenzurą sprytny sołtys tejże wsi postanowił zmienić nazwę zespołu na "Nie Jest Dobrze". Historia skończyła się happy endem. Zespół się zgodził, koncert był udany. A teraz przechodzimy do głównego powodu, dla którego to słyszycie. Moi drodzy, sprawdziłem wasze prace. Nie jest dobrze...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u