Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Słodki ciężar mężów – pobiegną z żonami na plecach

Słodki ciężar mężów – pobiegną z żonami na plecach

biegzzonaBieg z żonami na plecach nie jest jeszcze wpisany na listę dyscyplin olimpijskich, ale zawody te mają niemal olimpijską oprawę. W Finlandii w lipcu odbędą się 23. Mistrzostwa Świata w Biegu z żoną na plecach. Kluczem do zwycięstwa jest małżeńska współpraca. W tym roku powalczy tam także polska reprezentacja. A zostanie wyłoniona 2 czerwca w Uniejowie. Tam bowiem na specjalnie przygotowanej trasie odbędą się polskie eliminacje.

 

Pary wystartują w ponad 250-metrowym biegu z przeszkodami. Trasę trzeba pokonać jak najszybciej. Kobieta, bo nie musi to być żona, powinna ważyć minimum 49 kilogramów. Jeśli będzie lżejsza, organizatorzy zastosują obciążenie, aby wyrównać do wymaganej regulaminem wagi. Nie ma górnego limitu wagi, a niesienie cięższej partnerki jest zazwyczaj odpowiednio premiowane przy zwycięstwie. Zawodnicy startują parami. Ścigają się więc ze sobą, co wzbudza zazwyczaj duże emocje wśród widzów, ale tak naprawdę chodzi po prostu o uzyskanie jak najlepszego czasu - mistrzowie świata potrafili ukończyć bieg w 55 sekund! Tor o długości 253.5 m zawierać będzie cztery przeszkody: dwie wodne (metrowej głębokości rowy z wodą) i dwie "suche" (np. zbudowany z bali szlaban). Dozwolony sprzęt dla uczestników to: obuwie sportowe (i oczywiście strój) oraz kaski, które zakładają dźwigane kobiety. Impreza odbywać się będzie na plaży w Uniejowie od godz. 10.

KaMi S

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyJakoś to załatwimy...

Taksówkarz wiezie ładną kobietę. Kiedy dojechali na miejsce okazuje się, że ta nie ma pieniędzy na opłacenie kursu. Taksówkarz na to: - Niech się pani nie martwi, jakoś to załatwimy...

Po czym zawraca auto, jedzie za miasto na sporą, zieloną łączkę. Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawie.

- Ależ proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze! Proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża, którego bardzo kocham... - mówi kobieta prawie płacząc.

- A ja mam czterdzieści królików, więc rwij trawę i nie dyskutuj! - odpowiada taksówkarz.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u