Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności ROSYJSKA RULETKA

ROSYJSKA RULETKA

NordstreamZachodni eksperci stwierdzają wzmocnienie prorosyjskich poglądów w przestrzeni informacyjnej Unii Europejskiej w celu uzyskania poparcia dla rosyjskich inicjatyw transportowych mających na celu wyeliminowanie Ukrainy z łańcuchu dostaw rosyjskiego gazu w kierunku zachodnim. W celu promowania projektu Nord Stream 2, spółka Nord Stream 2 AG, do grona akcjonariuszy której poza Gazpromem (Rosja) – 51 proc., wchodzą: E.ON, «BASF/Wintershall» (Niemcy), Shell (Holandia i Wielka Brytania), OMV (Austria) - 10 proc., Engie (Francja) – 9 proc., rozpoczęła kampanię informacyjną w krajach europejskich, aktywnie angażując lobbistów w rządach krajów członkowskich i Komisji Europejskiej.

 

Eksperci widzą w realizacji projektu Nord Stream 2 duże zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego krajów unijnych w sektorze energetycznym. Uważają, że: - Realizacja projektu gazociągu Nord Stream 2 wzmocni zależność europejskich krajów od dostaw rosyjskiego gazu i odizoluje region Wschodniej i Południowo-Wschodniej Europy w zakresie energetyki. Z uwzględnieniem zapewnienia własnych potrzeb w ramach eksploatacji dwóch linii gazociągu Nord Stream 2 (z maksymalną przepustowością 110 mld metrów sześć. gazu ziemnego), Niemcy będą mieli możliwość przesyłu około 56 mld rosyjskiego paliwa na rynki energetyczne krajów Unii Europejskiej. W takich warunkach projekt Nord Stream 2 pozwoli na zwiększenie udziału Rosji w rynku gazowym Niemiec o ponad 50 proc., wzmacniając potencjał Kremla do silniejszego wywierania nacisku na tzw. sojuszników Stanów Zjednoczonych w krajach Europy, stosując tradycyjną taktykę szantażu dostawami. Budownictwo wspomnianego rurociągu doprowadzi do zwiększenia zależności Europy nie tylko od jednego dostawcy, ale również od jednej trasy przesyłowej. Zdolności importowe i faktyczne wykorzystania rosyjskiego gazu w regionie Europy Północnej są w trzy razy mniejsze niż zdolności proponowane w ramach projektu. - Dalsza monopolizacja dostaw gazu do Europy z uwzględnieniem konieczności realizacji kontraktów długoterminowych Gazpromu ( tzw. zasada „bierz albo płać”) może nie tylko zmienić konkurencyjność dostaw paliwa na regionalnym rynku, ale również doprowadzić do większej zależności krajów europejskich od Rosji.

Gazprom kontroluje 35-40 proc. rynku europejskiego z tendencją wzrostową. Ponadto, Gazpromowi pozwala się na robienie tego, co nie jest dozwolone dla spółek europejskich – Gazprom jest jednocześnie producentem, właścicielem rurociągu i dostawcą gazu ziemnego. Europa już uzależniła się od dostaw rosyjskiego gazu w 37 proc., i ta zależność będzie rosła do poziomu około 45 proc. Wówczas takie kraje jak Polska, Słowacja, Węgry, Ukraina i inne zostaną odłączone i będą zmuszone do przekierowywania gazu od Gazpromu, który dociera do Niemiec, do siebie. - Projekt Nord Stream 2 zaburza energetyczną jedność w Europie. Jednocześnie wyeliminowanie ukraińskiego systemu transportu gazu z systemu transportu rosyjskiego gazu ziemnego do krajów europejskich może wywołać poważne turbulencje w zakresie stabilności dostaw.

Taki gazociąg również uniemożliwia realizację schematu „wirtualnego rewersu”. Kierownictwo Gazpromu niejednokrotnie wydawało oświadczenia o zamiarach zmniejszenia do 15 mld m sześć. rocznie tranzytu gazu przez terytorium Ukrainy do krajów Unii Europejskiej, mówiło również o jego całkowitym zaprzestaniu. Rosja wykorzystuje energetykę jako jeden z rodzajów broni w osiąganiu swoich celów politycznych. Także zachowanie Niemiec udowadnia Rosji, że Unia Europejska nie jest zjednoczona, a Zachód można w łatwy sposób przekupić i skorumpować. - Realizacja gazociągu Nord Stream 2 może sprowokować zaostrzenie wojny pomiędzy Ukrainą a Rosją. Po pojawieniu się informacji o tym, że Niemcy zgodzą się na budowę gazociągu z obejściem Ukrainy, pojawiły się obawy, że Nord Stream 2, który przebiega przez dno Morza Bałtyckiego, może jeszcze bardziej ośmielić Moskwę, która po wybudowaniu pierwszej linii Nord Stream anektowała Krym i okupowała część Donbasu. - Projekt Nord Stream 2 narusza przepisy Trzeciego Pakietu Energetycznego, który reguluje zmniejszenie monopolu dostawców gazu i energii elektrycznej. Trzeci Pakiet Energetyczny jest częścią prawa unijnego i ma zastosowanie do tej części morskiego odcinku rosyjskiego gazociągu, który przebiega przez wody terytorialne krajów Unii Europejskiej. Regulowanie prawne projektu nie może podlegać jedynie przepisom prawa morskiego (Konwencji Narodów Zjednoczonych o Prawie Morza), ponieważ na odcinku rosyjskiego gazociągu istotną częścią jest przede wszystkim infrastruktura morska, a więc podlega to jurysdykcji krajów UE, przez których terytorium przebiega gazociąg.

W celu zniwelowania wpływu Trzeciego Pakietu Energetycznego na projekt Nord Stream 2 Rosja może podjąć następujące kroki:
- podzielić strukturę projektu na część operatora rurociągu i dostawcy gazu poprzez utworzenie zależnych od Rosji spółek energetycznych z udziałem akcjonariuszy z Unii Europejskiej (albo poprzez zaangażowanie akcji rosyjsko-niemieckiej spółki Wingas).
- skorzystać z wyjątków Dyrektywy Gazowej UE (zwolnienie ze spełnienia jej wymogów dla nowych rurociągów, które sprzyjają rozwojowi konkurencji, oraz oddelegowanie państwu /Niemcom/, do którego terytorium zostanie podłączony nowy gazociąg, prawa do wyznaczenia jego nowego statusu prawnego. Zgodnie z wymaganiami Trzeciego Pakietu unijnego, w przypadku realizacji projektu gazociągu Nord Stream 2, Gazprom może uzyskać kontrolę tylko nad 50 proc. eksportowych mocy przesyłowych.
- Wzmocnienie prorosyjskich poglądów w przestrzeni informacyjnej Unii Europejskiej w celu uzyskania poparcia dla rosyjskich inicjatyw transportowych mających na celu wyeliminowanie Ukrainy z łańcuchu dostaw rosyjskiego gazu w kierunku zachodnim. Obecnie spółka Nord Stream 2 AG w celu promowania gazociągu Nord Stream 2 rozpoczęła kampanię informacyjną w krajach europejskich, aktywnie angażując swoich lobbistów w rządach poszczególnych krajów członkowskich i Komisji Europejskiej. Jednym z najbardziej aktywnych lobbistów jest Sebastian Sass, były rzecznik Federacji Rosyjskiej ds. Komunikacji w ramach promocji projektów gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2.
- Moskwa traktuje budowę gazociągu Nord Stream 2 jako element przeciwdziałania rozwojowi spójnej polityki energetycznej UE i ma na celu nasilenie rozbieżności poglądów pomiędzy krajami, które użytkują i zajmują się tranzytem gazu ziemnego w Europie. W celu promowania rozwoju projektu Nord Stream 2 na poziomie Unii Europejskiej, rosyjska strona stosuje otwarte próby zastraszania urzędników rozwojem dużego kryzysu wewnętrznego w Unii Europejskiej w wyniku zniwelowania interesów poszczególnych krajów europejskiej czołówki. Ponadto, na poparcie korzyści płynących z budowy gazociągu Federacja Rosyjska wykorzystuje sygnały świadczące o niewiarygodności Ukrainy jako kraju tranzytowego rosyjskiego gazu. Akcentuje, że budowa i eksploatacja morskiego rurociągu jest bardziej atrakcyjna/tańsza niż modernizacja i eksploatacja ukraińskiego systemu transportu gazu. - Nord Stream 2 w żaden sposób nie sprzyja dywersyfikacji dostaw gazu do Unii Europejskiej i nie zapewnia jej dostępu do nowych źródeł gazu. Projekt Nord Stream 2 ma na celu zapewnienie długotrwałej obecności Federacji Rosyjskiej w regionie Europy Zachodniej. Mimo przepisów prawa energetycznego UE i sprzeciwu budowie gazociągu ze strony państw członkowskich i Stanów Zjednoczonych, Rosja uzyskała na jego realizację od zachodnich instytucji finansowych linię kredytową na kwotę 10,3 mld dolarów. Według oceny ekspertów, do końca 2020 roku, w ramach budowy pierwszej linii gazociągu Eugal, Gazprom będzie miał możliwość wykorzystania do 34 mld m sześć. przepustowości gazociągu Nord Stream 2, zaś po wybudowaniu drugiej linii Eugal, gazociąg Nord Stream 2 będzie funkcjonował w pełni swojej przepustowości. Obecnie moce przesyłowe z terytorium Rosji są wykorzystywane tylko w 50 proc. i to już znacząco przewyższa zapotrzebowanie UE w dostawach w przyszłości.

- Budowa gazociągu Nord Stream 2 stwarza zagrożenie zarówno dla ekosystemu Morza Bałtyckiego jak i dla bezpieczeństwa regionu w całości. W Zatoce Fińskiej znajduje się 5 ujawnionych składowisk broni chemicznej i zwykłej amunicji. W Morzu Bałtyckim wykryto ponad 30 miejsc masowych pozostałości po statkach wojennych. Ponadto, w regionie przebiegu gazociągu przez Rosję, mieści się 5 poligonów doświadczalnych broni/poligonów do ćwiczeń wojskowych na morzu. We wspomnianym regionie są składowiska amunicji, które jeszcze nie zostały należycie udokumentowane. Przebieg rosyjskiego gazociągu przez wody terytorialne Danii, Szwecji, Finlandii będzie oddziaływał na populację i przemysłowy połów ryb w tych krajach (dorsza, storni, śledzi, będących podstawą ich eksportu i tworzenia dodatniego bilansu handlowego). Ponadto, w przypadku eksploatacji rosyjskiego gazociągu, przewidywana emisja СО2 będzie wynosić około 106 mln ton rocznie (emisja na poziomie emisji generowanej przez gospodarkę Szwecji).

Zachodni eksperci podsumowują, że mimo wysiłków Rosji w zakresie przyśpieszenia prac organizacyjnych i technicznych w celu realizacji początkowej fazy gazociągu Nord Stream 2, nadal istnieje duże prawdopodobieństwo jego zablokowania na poziomie Unii Europejskiej, co znacząco utrudni realizację przez Rosję planów zakończenia tranzytu gazu ziemnego przez ukraiński system transportu gazu z początkiem 2019 roku. Jednocześnie eksperci przekonani, że w zaistniałej sytuacji należy zwrócić uwagę społeczeństwa krajów UE na to, że plany Kremla zaszkodzą nie tylko Ukrainie, pozbawiając ją w przyszłości statutu kraju tranzytowego, ale również stworzą dodatkowe mechanizmy wpływu na kraje UE, uzależniając je od rosyjskiego „zaworu gazowego”, co zostanie wykorzystane przez Rosję dla realizacji swoich ambicji geopolitycznych.

Kazimierz Andrzejewski

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyMokra myszka i twardy ptak

Idzie sobie mała, biedna myszka, idzie aż dochodzi do rzeki. Rzeka była duża rzeka z bardzo mocnym prądem, więc myszka się wystraszyła, że nie przepłynie. Obok na krzaku siedział ptak. poproszę ptaka, pomyślała myszka.
- Ja taka mała biedna myszka, a ty taki wielki i silny, proszę złap mnie i przenieś na druga stronę..
- Nie - odpowiedział ptak.
- No proszę...
- Nie!
- No, ale błagam...
- NIE!
Ptak odleciał... Myszka tak się zdenerwował, że zebrała się na odwagę i wskoczyła do wody. Z trudem, ostatkiem sił przepłynęła na drugi brzeg.
Wychodzi cala mokra, zupełnie przemoczona.
A jaki z tego morał? Kiedy "ptak" jest twardy to "myszka" musi być mokra...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u