Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Woda w basenie w Zduńskiej Woli stoi i czeka na badania bakteriologiczne

Woda w basenie w Zduńskiej Woli stoi i czeka na badania bakteriologiczne

36439058_1733674663377634_7474279075511533568_nDni wakacji upływają nieubłaganie. Już niemal końca dobiega trzeci tydzień kanikuły. Dzieciaki, które spędzają lato w Zduńskiej Woli liczyły - zgodnie z czerwcowymi zapowiedziami prezydenta Piotra Niedźwieckiego - liczyły że od 2 lipca (ubiegły poniedziałek) będą mogły korzystać choć z jednego basenu na terenie ośrodka RELAKS przy ul. Kobusiewicza. Mija dziesiąty dzień od wspomnianej daty, a basen jak był nieczynny, tak jest (więcej na: http://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/8456-niestety-basen-na-relaksie-w-zduskiej-woli-wci-zamknity)!

 

Według wstępnych zapowiedzi zduńskowolskiego magistratu prace remontowe związane ze średnim basenem już wykonano, a w środę 11 lipca na obiekcie ma się pojawić sanepid, by pobrać próbki wody, jaką pod koniec czerwca napełniono średnią nieckę. Badanie wody pod kątem ewentualnych zanieczyszczeń czy skażenia bakteriologicznego może - jak informuje sanepid - potrwać nawet siedem dni! Zatem wyniki mogą być znane najwcześniej w przyszłym tygodniu! A to pod wielkim znakiem zapytania stawia możliwość udostępnienia basenu dla amatorów kąpieli w ten weekend. Bez decyzji pozytywnej basen nie będzie bowiem otwarty. Na stronie zduńskowolskiego "sanepidu" zamieszczony jest w tej sprawie tylko taki komunikat:

"OŚWIADCZENIE PAŃSTWOWEGO POWIATOWEGO INSPEKTORA SANITARNEGO W ZDUŃSKIEJ WOLI
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Zduńskiej Woli wyraża zaniepokojenie stanem prac związanych z wykonaniem remontu kompleksu basenów przy ulicy Kobusiewicza 2-36 w Zduńskiej Woli. Proponowany termin oddania do użytkowania niecki małej basenu został ustalony na dzień 2 lipca 2018r., jednakże do dnia dzisiejszego teren przy ulicy Kobusiewicza to nadal nieuporządkowany teren budowy. Dopiero po wykonaniu niezbędnych prac umożliwiających korzystanie z basenu Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Zduńskiej Woli będzie mógł podjąć prace odbiorowe, które jeśli zakończą się z pozytywnym skutkiem będą podstawą do napełnienia małego basenu wodą.

Wymaga zaznaczenia, że właściciel basenów po napełnieniu wodą jest zobowiązany zbadać jakość wody pod względem mikrobiologicznym i fizykochemicznym, aby nie narazić ludności naszego miasta na zakażenia różnego typu bakteriami. Tego rodzaju badania trwają co najmniej 7 dni. Pragniemy zaznaczyć, że Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Zduńskiej Woli dołoży wszelkich starań, aby dokonać czynności odbiorowych umożliwiających korzystanie przez ludność z basenu jeszcze w lipcu, jednakże muszą być spełnione przez Inwestora czyli Prezydenta Miasta Zduńska Wola wszelkie warunki pozwalające w sposób bezpieczny na korzystanie z obiektu."

Przypomnijmy, że ośrodek RELAKS w Zduńskiej Woli, mimo zakończenia remontu średniej niecki to wciąż w znacznej części plac budowy. Przebudowywany jest brodzik, który ma być oddany na początku sierpnia. Trwa remont największego basenu. A ten ma się skończyć po wakacjach, do 28 września. Remont wymuszony ubiegłorocznym skażeniem wody kosztować ma ponad 2,3 mln zł. Wejścia na basen średni, a potem i do placu wodnego w brodziku będą tego lata darmowe.

KaMi S

Fot. UM Zduńska Wola

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u