Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Bezmyślny, impulsywny złodziej

Bezmyślny, impulsywny złodziej

policja2Bezmyślnością wykazał się złodziej, który ukradł pieniądze z kasy jednego ze sklepów w Brzeźniu. Znała go właścicielka sklepu, więc nić dziwnego, że już kilka godzin po kradzieży został zatrzymany i usłyszał zarzut dokonania przestępstwa. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

 

We wtorek 7 sierpnia około godziny 14 do jednego ze sklepów na terenie gminy Brzeźnio wszedł mężczyzna, który był znany osobiście sprzedawczyni. Spytał o kartonowe pudełko. Gdy kobieta wyszła na zaplecze sklepu, otworzył szufladę, w której chowano utarg i zabrał 700 złotych. Kiedy pracownica sklepu wróciła z zaplecza jeszcze przez chwilę z nią porozmawiał, po czym wyszedł. Widząc dziwne zachowanie klienta, kobieta sprawdziła zawartość szuflady. O kradzieży powiadomiła właścicielkę sklepu. Ta zadzwoniła do złodzieja, kategorycznie domagając się zwrotu pieniędzy. Jednocześnie powiadomiła o zdarzeniu policję. Godzinę później 28-letni mężczyzna przyszedł do sklepu zwracając 500 złotych. Jednocześnie usiłował wmówić, że tylko tyle ukradł. Jeszcze tego samego dnia został zatrzymany i usłyszał zarzut kradzieży mienia. Zeznał, że nie miał zamiaru kraść pieniędzy i zrobił to pod wpływem impulsu. Wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze.

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyMokra myszka i twardy ptak

Idzie sobie mała, biedna myszka, idzie aż dochodzi do rzeki. Rzeka była duża rzeka z bardzo mocnym prądem, więc myszka się wystraszyła, że nie przepłynie. Obok na krzaku siedział ptak. poproszę ptaka, pomyślała myszka.
- Ja taka mała biedna myszka, a ty taki wielki i silny, proszę złap mnie i przenieś na druga stronę..
- Nie - odpowiedział ptak.
- No proszę...
- Nie!
- No, ale błagam...
- NIE!
Ptak odleciał... Myszka tak się zdenerwował, że zebrała się na odwagę i wskoczyła do wody. Z trudem, ostatkiem sił przepłynęła na drugi brzeg.
Wychodzi cala mokra, zupełnie przemoczona.
A jaki z tego morał? Kiedy "ptak" jest twardy to "myszka" musi być mokra...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u